Gwiazdor Niemiec gorzko podsumował kompromitację na MŚ. "Nie możemy"

- Mając takie umiejętności nie możemy przegrać z Japonią - oznajmił Kai Havertz po wygranej 4:2 z Kostaryką, która ostatecznie nic nie dała i Niemcy pożegnali się z mistrzostwami świata. To właśnie porażka z Japończykami (1:2) spowodowała, że kadra Hansiego Flicka powtarza fatalny rezultat z mundialu w 2018 roku.

Czwartkowy mecz Niemiec z Kostaryką był bardzo ważny dla układu grupy E. Obie drużyny miały szanse awansować. Zdecydowanym faworytem byli jednak podopieczni Hansiego Flicka, którzy z piłką przy nodze wyglądali zdecydowanie lepiej, niż ich bilans punktowy po porażce z Japonią i remisie z Hiszpanią. Przed meczem z Kostaryką Niemcy mieli tylko punkt, a ich rywale - trzy. Nasi sąsiedzi musieli to spotkanie wygrać i liczyć, że Japonia nie pokona Hiszpanii. Tak się jednak nie wydarzyło. Niemcy pożegnali się z turniejem.

Zobacz wideo [MATERIAŁ PROMOCYJNY] Polska vs Argentyna - piłkarze grają w FIFA! Czy Milik i Szczęsny pokonają Paredesa i Di Marię?

Kai Havertz żegna się z mundialem "Zasłużenie wracamy do domu"

- Nie spodziewaliśmy się takiego wyniku Hiszpanów, ale możemy winić tylko siebie. Mieliśmy wystarczająco dużo okazji, by wygrać z Japonią i Hiszpanią. Kostaryka dała nam szansę na awans i jej nie wykorzystaliśmy. Odwróciliśmy losy spotkania, to jest pozytyw. Mając takie umiejętności, nie możemy przegrać z Japonią, więc zasłużenie wracamy do domu - powiedział po meczu w trzeciej kolejce fazy grupowej Kai Havertz, cytowany przez DFB.de, oficjalny profil reprezentacji Niemiec.

Reprezentacja Niemiec wygrała 4:2 z Kostaryką po dwóch bramkach Kaia Havertza oraz trafieniach Niclasa Fuellkruga i Serge'a Gnabry'ego. To jednak nie wystarczyło do awansu do fazy pucharowej mistrzostw świata, ponieważ Hiszpania przegrała 1:2 z Japonią. Tym samym reprezentacja Niemiec odpadła w fazie grupowej w drugim turnieju mistrzostw świata z rzędu - w 2018 roku zajęli ostatnie miejsce w grupie F z trzema punktami, tuż za Szwecją, Meksykiem i Koreą Południową.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

FIFA wraz z Budweiserem, jednym ze sponsorów mundialu, wybrał Kaia Havertza piłkarzem meczu. Havertz nie cieszył się jednak z otrzymanej nagrody. "Dał popis, zdobywając dwa razy bramkę dla Niemiec, które dały z siebie wszystko, mając nadzieję, że wynik będzie po ich myśli" - napisał oficjalny profil FIFA.

Hiszpańskie media pisały po meczu z Japonią nie tylko o porażce podopiecznych Luisa Enrique, ale przede wszystkim o zwycięstwie Niemców nad Kostaryką, dzięki któremu Hiszpania pozostaje w grze na mistrzostwach świata. "Danke, senor Havertz. Hiszpania była wyeliminowana z mundialu przez kilka minut, ale bramki niemieckiego napastnika dały nam awans do fazy pucharowej. Dziękujemy za to, co mamy, bo połączenie tych dwóch wyników oznacza, że w 1/8 finału czeka na nas Maroko. Ten strach się skończył, a następny nosi czerwień i mówi po marokańsku" - pisze dziennik "AS".

Więcej o: