Niemcy wygrywają, ale jadą do domu! Kostaryka przez dwie minuty była w niebie

Niemcy pokonali Kostarykę 4:2 w meczu trzeciej kolejki grupy E, ale nic im to nie dało. W rozgrywanym równolegle meczu Japonii z Hiszpanią zwyciężyli ci pierwsi, co oznacza, że Niemcy kończą mundial w fazie grupowej. Po raz drugi z rzędu.

Czwartkowy mecz Niemiec z Kostaryką miał bardzo duży ciężar. Obie drużyny miały szanse na wyjście z grupy, co tylko potęgowało emocje. Zdecydowanym faworytem byli jednak podopieczni Hansiego Flicka, którzy z piłką przy nodze wyglądali zdecydowanie lepiej, niż ich bilans punktowy po porażce z Japonią i remisie z Hiszpanią. Przed meczem z Kostaryką Niemcy mieli tylko punkt, a ich rywale - trzy. Nasi sąsiedzi musieli to spotkanie wygrać i liczyć, że Japonia nie pokona Hiszpanii.

Zobacz wideo Polska - Argentyna. Oceniamy Polaków po meczu

Od samego początku meczu widać było, że to Niemcy chcą kontrolować sytuację. Pierwsze 10 minut było pokazem siły, który skończył się bramką Serge'a Gnabry'ego. Niemiecki skrzydłowy znalazł się w polu karnym i wykorzystał dokładne dośrodkowanie, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie precyzyjnym strzałem głową.

Z biegiem czasu impet piłkarzy Hansiego Flicka malał, a Kostarykańczycy mieli coraz więcej miejsca na wyprowadzenie swoich ataków. Choć cały czas spotkanie rozgrywało się pod kontrolą Niemców, reprezentanci kraju z Ameryki Środkowej raz po raz próbowali znaleźć się pod polem karnym Manauela Neuera.

Pod koniec pierwszej połowy wyraźnie pomogli im w tym obrońcy reprezentacji Niemiec. Najpierw wielki błąd popełnił David Raum, który nie trafił w piłkę i dopuścił, by długie podanie trafiło do atakującego Fullera Spence'a. Jego strzał obronił jednak Manuel Neuer. Kilka chwil później podobny błąd zanotował Nicklas Sule, lecz tym razem przeciwnik nie zdołał zareagować i skierować piłki w kierunku bramki.

Niewiele brakowało, a niefrasobliwość dominujących piłkarzy z Niemiec skończyłaby się bramką do szatni dla Kostaryki. Kilkanaście sekund przed gwizdkiem sędziny Stephanie Frappart, podopieczni Luisa Suareza znaleźli się na połowie rywala w przewadze czterech na dwóch, lecz Joel Campbell zwolnił akcję i zaprzepaścił znakomitą sytuację na przybliżenie się do fazy pucharowej katarskiego mundialu.

Druga połowa meczu była prawdziwą sinusoidą emocjonalną po obu stronach boiska. Gdy drużyny schodziły na przerwę, na miejscach premiujących awans do fazy pucharowej byli Hiszpanie i Niemcy. To się jednak szybko zmieniło. W 10 minut drugiej połowy, Japonia strzeliła bowiem dwa gole Hiszpanii, spychając zespół Flicka na trzecie miejsce.

To nie był koniec złych informacji dla kibiców zza naszej zachodniej granicy. W 58. minucie meczu, doskonały kontratak reprezentacji Kostaryki zakończył się golem. Dośrodkowanie Fullera wykorzystał Tejada, który doprowadził do remisu.

12 minut później, w ogromnym zamieszaniu w polu karnym, najlepiej znalazł się za to Vargas, który upadając na ziemię, skierował piłkę w kierunku bramki, a Neuer popełnił błąd i pozwolił futbolówce przekroczyć linię. W tej sytuacji to Japonia i Kostaryka wychodziły z bardzo trudnej grupy.

Ale sytuacja zmieniła się po dwóch minutach. Wówczas po raz pierwszy w tym meczu bardzo poważnie przysnęła obrona Kostaryki, co wykorzystał Kai Havertz, doprowadzając do wyrównania i pozwalając Hiszpanom na powrót na drugie miejsce.

Gdy podopieczni Flicka zdołali wyrównać, znów oglądaliśmy okres ich zdecydowanej przewagi. Rywali Niemców ratowały wówczas słupki i znakomite interwencje Keylora Navasa, który obronił strzał Fullkruga z około trzech metrów.

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Havertz dał jeszcze nadzieje kibicom swojej reprezentacji. Zawodnik Chelsea strzelił bramkę na 3:2, znów pozwalając swojemu zespołowi na zdobycie trzech oczek. Wtedy stało się jasne, że mistrzów świata z 2014 roku uratować może jedynie Hiszpania, strzelając gola wyrównującego w meczu z Japonią.

By poprawić swoją sytuację i zniweczyć jakiekolwiek szanse Kostaryki, w 91. minucie meczu do siatki trafił Nicklas Fullkrug. Niewiele to jednak zmieniało, zważając na znakomitą obronę Japończyków w meczu z Hiszpanami.

Ostatecznie mecz skończył się wynikiem 4:2, który nie premiował żadnej z drużyn awansem do kolejnej fazy turnieju. Tym samym Niemcy, drugi raz z rzędu, zakończyli udział w mistrzostwach świata na fazie grupowej.

Końcowa tabela grupy E

1. Japonia, 6 pkt, gole 4:3

2. Hiszpania, 4 pkt, gole 9:3

3. Niemcy, 4 pkt, gole 6:5

4. Kostaryka, 3 pkt, gole 3:11

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.