Belgia świętuje nie swój awans. Znowu sceny w Brukseli [WIDEO]

Reprezentacja Belgii odpadła z mundialu już w fazie grupowej. To jednak nie przeszkodziło kibicom świętować w Brukseli. Szkopuł w tym, że nie świętowali Belgowie, tylko Marokańczycy. Kibiców z tego kraju eskortowała policja, rzucono też jedną flarę.

Wielka sensacja na mistrzostwach świata w Katarze. Grupę F, wśród medalistów poprzedniego mundialu w Rosji, wygrało Maroko. Zespół z Afryki pokonał w ostatniej kolejce Kanadę 2:1 i zapewnił sobie awans do 1/8 finału po raz pierwszy od 1986 roku. Dalej gra również Chorwacja. Niespodziewanie do domu jedzie Belgia, w której i tak trwa świętowanie.

Zobacz wideo 33-letni Hindus podbija Polskę. "To wy mnie stworzyliście. Kocham was"

Belgowie odpadli... a Bruksela świętuje

Nie świętują jednak Belgowie, tylko Marokańczycy, którzy tłumnie wyszli na ulice Brukseli. Belgijski portal HLN informuje, że na razie jest spokojnie. Kibice Maroka, liczeni w tysiącach, wyszli na ulice i są obserwowani przez lokalną policję, jednak nie doszło do żadnych starć. Raz w kierunku policjantów poleciała odpalona flara, poza tym nie było żadnych wrogich gestów. 

Według oficjalnych danych w Belgii mieszka ponad 80 tysięcy Marokańczyków, podczas gdy ogólna liczba mieszkańców kraju to niespełna 12 mln. Jednak liczba przybyszów z północnej części Afryki może być znacznie większa, niż podają statystyki. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

O ile teraz w Brukseli panuje spokojna atmosfera, to po bezpośrednim starciu Maroka z Belgią, było zupełnie inaczej. Zdewastowane centrum miasta. Przewrócone samochody, płonące hulajnogi i kontenery, ranni dziennikarze, kilkunastu zatrzymanych. Tak wyglądała Bruksela "świętująca" przegraną Belgów w meczu z Marokiem. Futbol dla mniejszości etnicznych w Belgii wydaje się tylko pretekstem do agresji - mówią lokalni dziennikarze.

- Podjąłem tę decyzję przed mistrzostwami świata, to był mój ostatni mecz w roli trenera. To bardzo emocjonalny moment. Pożegnałem się z zawodnikami i sztabem. Odszedłbym bez względu na to, co miało się wydarzyć - powiedział Roberto Martinez, selekcjoner reprezentacji Belgii po meczu z Chorwacją (0:0), po którym jego kadra odpadła z mistrzostw świata.

Reprezentacja Maroka zagra 6 grudnia, o godzinie 16:00 z drugą drużyną z grupy E. Obecnie piłkarze z Afryki zmierzyliby się z Japonią, jednak wszystko może się zmienić po ostatniej kolejce, która rozegrana zostanie 1 grudnia o 20:00.

Więcej o: