W Katarze ładują piłki niczym smartfony. To zdjęcie krąży po sieci. O co chodzi?

Popularność w sieci zyskało dość dziwaczne zdjęcie oficjalnych piłek mistrzostw świata w Katarze. Na fotografii widzimy, jak futbolówki są... ładowane niczym smartfon. Dlaczego?

Mistrzostwa świata w Katarze są wyjątkowe. Nie tylko dlatego, że po raz pierwszy najważniejszy turniej piłkarski odbywa się na Półwyspie Arabskim, ale także z uwagi na zastosowanie technologii podczas meczów w jeszcze większym stopniu, niż dotychczas. Podczas imprezy stosowany jest oczywiście VAR, ale i półautomatyczny system wykrywania spalonego. Już kilka razy pomógł on rozstrzygnąć sporne sytuacje w trakcie meczów mundialu. 

Zobacz wideo Głos kibica po meczu z Argentyną. Do studia zadzwoniła kobieta, która była przy porodzie syna Szczęsnego

Na mistrzostwach świata piłki ładowane są niczym smartfon. Wszystko, by sędziowie podejmowali lepsze decyzje

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin w mediach społecznościowych popularność zyskała natomiast dość niecodzienna fotografia, która przedstawia oficjalną piłkę mundialu o nazwie "Al Rihla" (z ang. "The Journey", czyli "Podróż" - przyp. red.). Widzimy na niej, jak owa piłka jest... ładowana. Futbolówka przez kabel jest podłączona do listwy zasilającej. Zupełnie tak, jakbyśmy ładowali smartfona.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Ale o co właściwie chodzi? Właśnie o zastosowanie technologii w trakcie meczów. W ten sposób ładowany jest specjalny czujnik umieszczony w piłce, opracowany przez firmę Adidas. To właśnie ten czujnik zapewnia śledzenie piłki w czasie rzeczywistym w trakcie meczu w połączeniu z kamerami i antenami rozlokowanymi na stadionie. Wspiera VAR, a także wspomniany wcześniej półautomatyczny system wykrywania spalonego. Pozwala na oszacowanie różnych statystyk, jak choćby prędkość lotu piłki, trajektorię, czy posiadania jej przez daną drużynę. 

- Za każdym razem, gdy piłka jest kopnięta, trafiona głową, rzucona, czy uderzona, system wykrywa ją z szybkością 500 klatek na sekundę - tłumaczy Maximillian Schmidt, cytowany przez portal proxima24.com. Schmidt to dyrektor generalny firmy KINEXON, która odpowiada za stworzenie czujnika umieszczonego w piłce. 

Nawet gry piłka wyleci za linię boczną i do gry wprowadzona jest inna, system wykrywa automatycznie zmianę i przełącza się na właściwą futbolówkę. Czujniki umieszczone wewnątrz piłek ważą zaledwie 14 gramów i zasilane są przez specjalne baterie. Baterie, które po naładowaniu są w stanie zasilać czujniki przez sześć godzin, gdy są użytkowane. Jak podaje Adidas, bateria wytrzyma nawet 18 dni, jeśli piłka nie jest używana. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.