Sensacyjne wieści. Meksykanie stracą trenera niezależnie od awansu do 1/8 finału

Gerardo Martino zwolniony z reprezentacji Meksyku? O takiej możliwości informują dziennikarze "Recordu". Federacja ma już dość złych wyników. Nawet awans do 1/8 finału mistrzostw świata może nie uratować posady selekcjonera. Okazuje się, że o odejściu myśli również sam trener.
WCup Mexico Poland Soccer
Fot. Moises Castillo / AP Photo

Meksyk notował znakomitą passę na mistrzostwach świata. Od 1994 roku za każdym razem awansował do 1/8 finału turnieju. W tym roku o powtórzenie sukcesu może być już znacznie trudniej. W pierwszym spotkaniu piłkarze Gerardo Martino jedynie bezbramkowo zremisowali z reprezentacją Polski, mimo że dominowali na boisku. Natomiast w drugiej kolejce przegrali 0:2 z Argentyną i mają już nikłe szanse na awans do fazy pucharowej. Takim wynikiem rozczarowani są nie tylko kibice i media, ale również meksykańska federacja piłkarska. Jak donosi "Record", nawet jeśli drużynie uda się awansować do 1/8 finału, to po mundialu posadę straci selekcjoner. 

Zobacz wideo Robert Lewandowski wyszedł do dziennikarzy i powiedział: To boli

Martino zostanie zwolniony po mistrzostwach świata. Federacja i kibice mają dość

Z krytyką Martino musi mierzyć się już od momentu przejęcia reprezentacji Meksyku. Wielu kibiców i zawodników sprzeciwiało się jego nominacji w 2019 roku. Jego pozycji nie poprawiły również porażki na mistrzostwach świata. Trener krytykowany jest za złe decyzje personalne i nieodpowiednią taktykę. Z pracy z nim zrezygnowały dwie legendarne postacie drużyny Meksyku - Javier Hernandez i Carlos Vela. 

Suchej nitki na pracy selekcjonera nie pozostawiają także meksykańskie media. Dziennikarze zwracają uwagę, że "taktyka Martino została brutalnie zweryfikowana przez rzeczywistość". Drużyna na trafienie na MŚ czeka od ponad 400 minut. Dokładnie od 66. minuty starcia z Koreą Południową podczas drugiej kolejki fazy grupowej mundialu w Rosji. Gola strzelił wówczas Javier Hernandez.

W związku z tym posada trenera wisi na włosku. Jak donosi "Record", mecz z Arabią Saudyjską może być ostatnim dla Martino w roli selekcjonera. Jego umowa obowiązuje do grudnia 2022 roku. I choć jeszcze nie tak dawno media donosiły, że federacja planuje przedłużyć kontrakt, to teraz wydaje się to mało prawdopodobne. 

Jak informują dziennikarze, zmęczony pracą jest również sam Martino. 60-latek chce zrezygnować z kariery na rzecz rodziny i zdrowia. Od wielu lat zmaga się z problemami oka. Przeszedł już kilka operacji, ale w związku ze stresującym trybem życia choroba powraca. 

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

O tym, czy Meksykowi uda się awansować do 1/8 finału przekonamy się już 30 listopada po godzinie 20. Nawet wygrana z Arabią Saudyjską nie zagwarantuje drużynie Martino awansu. Piłkarze muszą liczyć także na korzystne rozstrzygnięcia w meczu Polski z Argentyną. Biało-Czerwoni muszą wygrać z zespołem Lionela Scaloniego, by utrzymać Meksyk przy życiu. 

Więcej o: