Jak zatrzymać Messiego? Jerzy Brzęczek już wie. "To będzie klucz"

Już dziś piłkarze Czesława Michniewicza w trzecim meczu na mundialu w Katarze zmierzą się z Argentyną. Były selekcjoner reprezentacji Polski zdradził, w jaki sposób można zatrzymać siedmiokrotnego zdobywcę Złotej Piłki. - Krycie indywidualne w jego przypadku raczej odpada - mówił Jerzy Brzęczek.
Jerzy Brzęczek
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Stawką dzisiejszego starcia z reprezentacją Argentyny będzie awans do fazy pucharowej tegorocznych mistrzostw świata w Katarze. Na ten moment ekipa Michniewicza plasuje się pierwszym miejscu w grupie C z czterema punktami, jednak zarówno Argentyna, Arabia Saudyjska i Meksyk nadal mają szanse na zajęcie dwóch pierwszych lokat. Najlepszym scenariuszem dla Polaków jest remis lub wygrana z zespołem Lionela Scaloniego, w którym występuje jeden z najlepszych piłkarzy XXI w., Lionel Messi.

Zobacz wideo

Jak zatrzymać Messiego? Były selekcjoner znalazł sposób 

W pierwszym meczu na katarskim mundialu Argentyńczycy odnieśli sensacyjną porażkę z Arabią Saudyjską 1:2. Po tamtym spotkaniu piłkarze z Ameryki Południowej wiedzieli, że nie mogą sobie pozwolić na blamaż z Meksykiem. "Albicelestes" wygrali z drużyną Gerardo Martino 2:0 i w ostatnim spotkaniu o awans zagrają z Polakami.

Były selekcjoner reprezentacji Polski i obecny ekspert telewizyjny, Jerzy Brzęczek, na antenie TVP Sport analizował specyfikę gry Lionela Messiego oraz zdradził, jaki wariant taktyczny przygotowałby, aby powstrzymać 35-letniego Argentyńczyka.

- Zastopowanie takiego geniusza, jak Messi będzie niezwykle trudne. Jego styl i charakterystyka gry polega na tym, że często jest on wyłączony. Wyczekuje i skanuje przeciwnika. Szuka słabszego ogniwa i nagle atakuje. Krycie indywidualne w jego przypadku raczej odpada. Podwajanie i wzajemna asekuracja, to będzie klucz - powiedział Brzęczek.

Były trener Wisły Kraków odniósł się także do składu reprezentacji Polski na mecz z piłkarzami Lionela Scaloniego twierdząc, że w jedenastce powinny zajść zmiany, szczególnie w formacji ofensywnej. - Myślę, że zagramy jednym napastnikiem, mając świadomość, jaka jest sytuacja w tabeli i czego potrzebujemy do awansu - dodał 51-latek. 

Początek meczu w środę o godz. 20. Relacja na żywo w Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: