Polak zadał podchwytliwe pytanie trenerowi Argentyny. Co za słowa o Lewandowskim

Dawid Szymczak
To mecz Polska - Argentyna, a nie Lewandowski - Messi, co zgodnie mówią obaj selekcjonerzy. Lionel Scaloni nie szczędzi jednak Polakowi komplementów: "To wspaniały zawodnik. To dla mnie zaszczyt i spora przyjemność, że będę mógł go oglądać z bliska" - powiedział, ale przed pytaniem, czy Lewandowski jest na poziomie Messiego, zrobił unik.

Konferencje reprezentacji Argentyny zawsze odbywają się w największej sali medialnego centrum. A i tak zawsze trudno znaleźć w niej wolne miejsce. Nie każdy może wejść, bo pierwszeństwo mają Argentyńczycy i ich grupowi rywale. Przed spotkaniem z Polską najpierw na pytania odpowiada Lisandro Martinez, środkowy obrońca Manchesteru United, a dopiero kilka minut po nim pojawia się selekcjoner Lionel Scaloni. Obaj o Polsce mówią z szacunkiem, ale najwięcej miejsca poświęcają sobie. Słowem: jak już wejdą na swój poziom, nikt ich nie powstrzyma.

Zobacz wideo Michniewicz i jego sztab wybrali się "na miasto". To wiele obrazuje

Argentyna najpierw musi wygrać z presją, później z Polską

Na razie jednak nie weszli. Sensacyjną porażką z Arabią Saudyjską przerwali serię 36 meczów bez przegranej, a z Meksykiem - w meczu o mundialowe życie - objęli prowadzenie dopiero po niezbyt imponującej i monotonnej godzinie gry. - Dlaczego nie gramy tak, jak przed mundialem? Trudno porównywać mecze w eliminacjach czy w Copa America z tymi na mistrzostwach. Inna presja, inne oczekiwania, inni rywale. Tutaj jest bardzo trudno, spotkania są wyrównane, a o wyniku decydują szczegóły. Leo Messi strzelił dla nas gola z Meksykiem, ale wcześniej ten mecz też był wyrównany, a nasza sytuacja bardzo trudna. Było trochę nerwów, bo musieliśmy wygrać. Udało się, ale na pewno nie osiągnęliśmy jeszcze naszego najwyższego poziomu. Dążymy do niego - tłumaczył Martinez i powiedział, co ten proces może przyspieszyć. - Musimy się uspokoić, odciąć od presji. Umiemy bardzo dobrze grać, więc jak to zrobimy, będziemy wygrywali mecze. 

Brazylijczycy błagają Lewandowskiego i kłócą się o Neymara. Brazylijczycy błagają Lewandowskiego i kłócą się o Neymara. "Ten kraj na niego nie zasługuje"

- Polska bardzo dobrze gra w obronie, a z przodu ma Lewandowskiego, który doskonale się porusza i w każdym meczu tworzy sobie szanse. Musimy być bardzo czujni, bo na pewno rywale będą nas chcieli skontrować. W takich meczach ważne jest szybkie strzelenie gole. On otwiera mecz, zmusza rywala do innej gry - twierdził. 

Robert Lewandowski na poziomie Leo Messiego? "Cieszmy się nimi dwoma"

Lionel Scaloni pojawił się w sali z poważną miną. I długo jej nie zmieniał. Uśmiechnął się dopiero po pytaniu jednego z polskich dziennikarzy i później, gdy już wychodzi z sali i jeden z dziennikarzy wręczył mu prezent, a zaraz za nim stanęli następni, którzy chcieli tylko uścisnąć mu dłoń i życzyć powodzenia przed meczem z Polską. Argentynie może wystarczyć remis, ale celuje ona w zwycięstwo. - Podchodzimy do meczu z Polską identycznie, jak do spotkania z Meksykiem. Tak samo to spotkanie zaczniemy, z tym samym przekonaniem, że musimy wygrać. A później, co naturalne, będziemy dostosowywać się do tego, co robi przeciwnik. Wiemy, na co musimy uważać. Polska to nie tylko Lewandowski, ale też kilku innych zawodników, którzy są bardzo szybcy i mogą nam zagrozić. Ważne będzie nastawienie. Poprzedni mecz był kluczowy, wiedzieliśmy, że musimy go wygrać i teraz jest tak samo - mówił i podobnie jak Czesław Michniewicz nie chciał sprowadzać tego spotkania do rywalizacji dwóch największych gwiazd: Lewandowskiego i Messiego. 

Czesław MichniewiczMichniewicz dostał pytanie od Anglika. Aż się roześmiał. "Cały świat się zastanawia"

Pytanie w tym kontekście zadał jeden z polskich dziennikarzy, który poprosił Scaloniego o ocenę, czy Lewandowski jest piłkarzem na tym samym poziomie, co Messi. Wtedy selekcjoner Argentyny się uśmiechnął: "Lewandowski to wspaniały zawodnik. To dla mnie zaszczyt i spora przyjemność, że będę mógł go oglądać z bliska. Zadałeś mi jednak bardzo podchwytliwe pytanie. Jest dobry, ale nie chcę go porównywać. Cieszmy się nimi dwoma" - wybrnął. 

- To prawda, że większość przeciwników przed meczami z Argentyną zmienia swój system, ale też sposób gry. Akurat w przypadku Polski jest z tym trochę inaczej, bo ona zmienia się cześciej. Z meczu na mecz może zmienić ustawienie i zagrać inaczej. Mam do tego spory szacunek. W środę zagramy z zespołem, który może wystawić trzech albo czterech obrońców i nie zrobi im to różnicy. My natomiast jesteśmy na dobrej drodze, psychologicznie jesteśmy mocniejsi niż przed meczem z Meksykiem. Być może Polska będzie musiała się do nas dostosować, ale nie spodziewam się, by w tym meczu myślała tylko o obronie - powiedział Scaloni.

Początek ostatniego grupowego meczu w środę o godz. 20. Relację LIVE można śledzić na Sport.pl.

Konferencja przed meczem z ArgentynąMichniewicz podjął decyzję ws. składu. Przestrzega przed Argentyną. "To będzie gra na zgubę"

Więcej o: