Burda w szatni reprezentacji Belgii. Druga drużyna świata sypie się na oczach świata

Belgijskie i francuskie media informują, że atmosfera w reprezentacji Belgii, wicelidera rankingu FIFA, jest fatalna. W drużynie istnieją duże podziały. Po porażce z Marokiem na mistrzostwach świata miało dojsć do sporej kłótni. Selekcjoner Roberto Martinez nawet nie ukrywa, że problem istnieje.

Reprezentacja Belgii rozczarowuje na mistrzostwach świata w Katarze. Belgowie wygrali pierwszy mecz z Kanadą 1:0, ale styl gry pozostawiał wiele do życzenia. W drugiej kolejce sensacyjnie przegrali z Marokiem 0:2. Przed ostatnią kolejką są w trudnej sytuacji. Muszą wygrać z wicemistrzami świata, Chorwacją. W przeciwnym razie odpadną z turnieju.

Zobacz wideo Jak Wojciech Szczęsny obronił karnego? Wyjaśnia Paweł Kieszek w Sport.pl Live

WCup United States SoccerIrańczyk chciał zagiąć reprezentanta USA. Dostał imponującą kontrę. Wielka klasa

Rozłam w kadrze Belgii. W szatni doszło do kłótni?

Francuskie i belgijskie media podają, że atmosfera w zespole belgijskim jest bardzo kiepska. Pisze o tym chociażby belgijski "RTL". Niektórzy zawodnicy w ogóle ze sobą nie rozmawiają. Dotyczy to na przykład Kevina de Bryune i Thibauta Courtoisa. "Michy Batshuayi i Romelu Lukaku też nie są najlepszymi przyjaciółmi. Eden Hazard i Leandro Trossard nie rozmawiają ze sobą" – piszą dziennikarze.

A to nie wszystko. "L'Equipe" podał, że po porażce z Marokiem w szatni miało dojść do sporej kłótni. Po jednej stronie miał stanąć Jan Vertonghen, a po drugiej Eden Hazard i Kevin de Bruyne. Sytuacja miała być tak napięta, że interweniować musiał Romelu Lukaku, rozdzielając zwaśnionych zawodników. Media belgijskie donoszą, że piłkarze zaprzeczają, że taka sytuacja miała miejsce.

Historia brzmi jednak prawdopodobnie, jak prześledzi się wypowiedzi wymienionych wyżej zawodników. Kevin de Bruyne powiedział, że Belgia nie ma żadnych szans na zwycięstwo w mundialu, ponieważ drużyna jest "za stara". Eden Hazard przed meczem z Marokiem dodał, że belgijscy obrońcy "nie są szybcy, ale oni o tym wiedzą". Zdaniem ekspertów, obaj mieli na myśli m.in. właśnie Vertonghena i Toby'ego Alderweirelda. Na słowa gwiazdy Manchesteru City odpowiedział Alderweireld - Wiele rzeczy chodzi mi teraz po głowie, ale są to rzeczy, których lepiej nie mówić przed kamerą. Pokazaliśmy za mało. Nie tworzymy zbyt wiele sytuacji, właściwie żadnych. Mamy jednak dużo jakości. Może źle atakujemy, bo chłopaki są za starzy? – powiedział.

Media: Władze Iranu znalazły sposób na piłkarzy. Grożą ich rodzinom torturamiMedia: Władze Iranu znalazły sposób na piłkarzy. Grożą ich rodzinom torturami

Same słowa środkowego obrońcy reprezentacji Belgii to jedno. Drugie to jego zachowanie podczas meczu z Kanadą. W belgijskich mediach dużo mówiło się już o sytuacji, gdy Kevin de Bruyne podbiegł do linii bocznej, by wysłuchać poleceń taktycznych Roberto Martineza. Po chwili znalazł się tam także Alderweireld, który agresywnie gestykulował i krzyczał w kierunku kolegi. Ten z kolei machnął ręką ze złością na piłkarza Tottenhamu.

Złą atmosferę  w zespole potwierdził nawet trener Roberto Martinez. - Tak, są napięcia w drużynie. Ale tak to już jest. Ci goście są w najbardziej wymagających szatniach na świecie z wielkimi osobowościami. Tam też jest napięcie po porażce. Więc rozumiem reakcje – powiedział cytowany przez portal nieuwsblad.be. W poniedziałek selekcjoner miał zarządzić "spotkanie kryzysowe", żeby wyjaśnić nieporozumienia. W czwartek Belgów czeka bowiem kluczowe spotkanie.

Więcej o: