Najazd argentyńskich bojówek na mecz z Polską. "Wiele znanych twarzy"

Jak informuje portal argentyńskiej telewizji "TyC Sports", na ostatnim meczu Argentyna - Meksyk można było dostrzeć prawie 100 argentyńskich chuliganów, należących do bojówek takich klubów, jak Boca Juniors czy Velez Sarsfield. Na środowym meczu z Polską ma być ich jeszcze więcej!

W trakcie sobotniego meczu Argentyna - Meksyk na Lusail Stadium, reprezentacja Argentyny mogła liczyć na ogłuszający doping swoich kibiców. Jak pisze jednak portal telewizji "TyC Sports", na trybunach można było dostrzec wiele "znanych twarzy".

Zobacz wideo Katarskie metro - przepych, bogactwo i śpiewający kibice, a motorniczego nie ma!

"To nie zwykli kibice". Argentynę wspierają w Katarze brutalne bojówki. Na meczu z Polską będzie ich więcej!

"To nie byli zwykli kibice" - piszą argentyńscy dziennikarze, mówiąc o "barrabravas", czyli chuliganach należących do bojówek klubowych w Argentynie, których na meczu z Meksykiem miało być około 100. Co więcej, w środę na 974 Stadium w Dosze, gdzie Argentyna zmierzy się z Polską, wsparcie chuliganów dla reprezentacji Albicelestes ma być jeszcze większe.

Do Kataru w ostatnich godzinach wybrały się czołowe osoby bojówki Velez Sarsfield, nazywanej "La Pandilla de Liniers". Dziennikarze wymieniają nazwiska Raulo Ciminellego, Jhony'ego Pereiry, Matiasa Fontanello czy Castora Cejasa. Mieli oni ruszyć drogą Adriano Mautone, innego "niesławnego" argentyńskiego kibica Velez, który już od kilku dni przebywa w azjatyckim kraju i nie ma najmniejszego problemu z wejściem na stadiony.

To tylko przykłady, bo zdaniem Argentyńczyków, w Katarze są już także przedstawiciele "La 12", czyli bojówki być może najsławniejszego klubu z Argentyny - Boca Juniors, wymieniając przy tym osoby zamieszane w zabójstwo argentyńskiego nastolatka.

Szymon Żurkowski drapie się po głowie na poniedziałkowej konferencjiArgentyńska dziennikarka zadała polskim piłkarzom pytanie. Nastała niezręczna cisza

Ponadto na trybunach zauważono także przywódcę bojówki Belgrano, Pedro Minueta, czy też jego odpowiednika z klubu Argentinos Juniors, Cabezona Emersona. A to na pewno nie wszystko, bo nie wszystkich udało się dostrzec za pomocą obrazków z telewizji i materiałów z mediów społecznościowych.

Argentyńscy dziennikarze zastanawiają się, w jaki sposób bojówkarze zdołali sobie sfinansować tak drogie podróże oraz nabyć bilety. Według nich, nie działo się to na pewno za sprawa oficjalnej sprzedaży FIFA, a a mogło to się odbyć poprzez biura argentyńskiej federacji AFA.

Ministerstwo Bezpieczeństwa Narodowego Argentyny poinformowało jednak, że argentyński związek piłkarski przesłał listę osób, które kupiły bilety poprzez federację i nie ma wśród nich nikogo, kto miałby zakaz wstępu.

"W żadnym wypadku nie oznacza to, że reszta nie została rozprowadzona za pośrednictwem liderów klubów, co należy ustalić, aby wszystkie operacje były przejrzyste. A pieniądze na podróż? Wiadomo, że bycie barrabravą to jeden z najbardziej dochodowych zawodów w kraju" - ironizowano na koniec.

Mecz Argentyna - Polska odbędzie się w środę 30 listopada o godzinie 20:00 na 974 Stadium w Dosze.

Więcej o: