Hiszpania w niebezpieczeństwie, jeśli wygra grupę MŚ 2022. Boi się

Niedzielne, hitowe starcie między Hiszpanią i Niemcami zakończyło się wynikiem 1:1 - dla naszych zachodnich sąsiadów był to pierwszy punkt zdobyty na mundialu. Pozwala im on wciąż myśleć o awansie do 1/8 finału, lecz niemożliwe jest już zajęcie przez nich pierwszego miejsca w grupie E. Miejsca zresztą niekoniecznie pożądanego - wszystko przez turniejową drabinkę.

Wszelkie przewidywania w piłce nożnej, zwłaszcza na wielkim turnieju, są niebezpieczne, gdyż zwykle zostają szybko zweryfikowane przez rzeczywistość. Mimo to kibice już zaczynają układać drabinkę fazy pucharowej przed ostatnią kolejką zmagań grupowych na mundialu w Katarze.

Zobacz wideo Robert Lewandowski wyszedł do dziennikarzy i powiedział: To boli

Hiszpanii "grozi" pierwsze miejsce w grupie

Hiszpańska "Marca" zaczyna rozważać różne warianty najbliższej przyszłości swojej reprezentacji. Podopieczni Luisa Enrique prowadzą w grupie E z czterema punktami i, z racji tego, że wciąż nie mogą być pewni awansu, podchodzą do sprawy profesjonalnie. - Wyjdziemy na boisko i wygramy z Japonią - zadeklarował po zakończeniu spotkania z Niemcami hiszpański trener. Dodał jednak, iż można spodziewać się kilku zmian w składzie. "La Furia Roja" pierwsze miejsce w grupie E zagwarantuje zwycięstwo w meczu z Japonią. Niekoniecznie jest ono jednak pożądane przez ich kibiców. 

1/8 finału wiąże ze sobą losy grupy E oraz F - zwycięzcy zmierzą się z drugimi zespołami z tych zestawień. Obecnie w grupie F sytuacja jest dosyć skomplikowana. Z czterema punktami prowadzi Chorwacja, tyle samo ma Maroko, a jeden mniej Belgia. Bez szans na awans jest już Kanada, która przegrała oba spotkania. W ostatniej kolejce między sobą zagrają Chorwacja z Belgią, dzięki czemu Maroku do pewnego awansu wystarczy remis z Kanadą. 

Szymon Żurkowski drapie się po głowie na poniedziałkowej konferencjiArgentyńska dziennikarka zadała polskim piłkarzom pytanie. Nastała niezręczna cisza

"Marca" zakłada, że Hiszpanie z grupy E wyjdą i, projektując przyszłość hiszpańskiej reprezentacji, w 1/8 finału nie obawia się żadnego rywala. Potencjalne komplikacje mogą pojawić się jednak już w ćwierćfinale. Przy zajęciu pierwszego miejsca w grupie przez Hiszpanię, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z wolą faworytów, w drugim spotkaniu fazy pucharowej czekać może Brazylia. Na papierze korzystniej wygląda ścieżka wyjścia z drugiej lokaty, gdyż wtedy "Marca" wieszczy ćwierćfinał z Portugalią. 

Niemczy liczą na siłę Hiszpanii

Podobne rozterki nie grożą reprezentacji Niemiec, która przed ostatnią kolejką ma jeden punkt i oprócz konieczności wygrania swojego meczu z Kostaryką, musi liczyć na brak niespodzianki w drugim spotkaniu Hiszpanii z Japonią - czyli zwycięstwo Hiszpanii. Azjaci mają na swoim koncie trzy punkty, więc jeśli z Hiszpanią zremisują, to - przy zakładanym zwycięstwie Niemiec z Kostaryką - będą mieli tyle punktów, ile nasi sąsiedzi. A przy równej liczbie punktów w pierwszej kolejności decydować będzie bilans bramkowy ze wszystkich spotkań grupowych, następnie strzelone bramki i dopiero potem bezpośredni pojedynek (2:1 dla Japonii).

Niemiecki "SportBild" również zwraca uwagę na niekoniecznie optymistyczną perspektywę drabinki dla zwycięzcy grupy, mimo że podopieczni Hansiego Flicka nie mają już na to szans. Dla nich awans będzie oznaczał zajęcie drugiego miejsca i starcie w 1/8 finału ze zwycięzcą grupy F.

Reprezentacja Hiszpanii ostatni mecz grupowy zagra z Japonią 1 grudnia o godzinie 20. Równolegle toczyć się będzie konfrontacja Kostaryki z Niemcami. Każda ekipa w grupie E ma jeszcze szansę na awans. 

Więcej o: