Xavi ponownie broni Kataru. "Ludzie będą mieli dobre wspomnienia"

- Ludzie mogą zobaczyć, jaki jest Katar, bez uprzedzeń i niesprawiedliwej krytyki, które dotykają ten kraj i region. Myślę, że będą mieli dobre wspomnienia z Kataru - powiedział Xavi Hernandez. Szkoleniowiec FC Barcelony nie pierwszy raz broni Kataru, w którym zakończył karierę piłkarską i rozpoczynał trenerską.

Przerwa od piłki klubowej, to okazja na różne wyjazdy i skorzystał z tego Xavi Hernandez. Szkoleniowiec FC Barcelony udał się do Kataru, gdzie kiedyś miał okazję grać Al-Sadd, a potem trenować ten klub. Jak informują hiszpańskie media, trener FC Barcelony został przyjęty z honorami. Katalończyk oglądał z wysokości trybun niedzielny mecz Hiszpanii z Niemcami, a przed nim także wtorkowe spotkanie Holandii z Katarem.

Zobacz wideo Dlaczego kibicujesz Polsce?

Xavi o Katarze. "Istnieje dużo uprzedzeń"

Bliskie związki Xaviego z Katarem nie są nowością. - Istnieje wiele uprzedzeń i nieuzasadnionej krytyki wobec Kataru. To prawda, nie ma tam demokracji, ale ludzie są szczęśliwi - mówił w 2020 roku 42-latek i spotkał się wtedy z ogromną krytyką Hiszpanów.

Teraz Xavi ponownie wziął Katar w obronę będąc w tym kraju przy okazji trwającego mundialu. - To dobrze, że arabska kultura otwiera się na świat. Istnieje dużo uprzedzeń. Ludzie mogą zobaczyć, jaki jest Katar, bez uprzedzeń i niesprawiedliwej krytyki, które dotykają ten kraj i region. Myślę, że ludzie będą mieli dobre wspomnienia z Kataru - podkreślił szkoleniowiec FC Barcelony.

Słowa Xaviego jedno, a rzeczywistość drugiej. Mundial trwa niewiele ponad tydzień i w tym czasie mieliśmy wiele sytuacji, w których decyzje FIFA podejmowane pod naciskiem Katarczyków zaprzeczały deklaracjom o otwartości gospodarzy mundialu. Jednym z najgłośniejszych przykładów była afera z tęczowymi opaskami OneLove, która zakończyła się groźbami żółtych kartek dla kapitanów, którzy założą takie opaski.

Relacji zaprzeczających rzekomej tolerancji Katarczyków jest więcej. - Byłem przerażony i myślałem, że zamierzają wsadzić nas do więzienia - wyjawił argentyński dziennikarz Joaquin Alvarez po incydencie, który miał miejsce w Dosze. Gdy rozmawiał z osobą niepełnosprawną, pojawiło się trzech mężczyzn, którzy zmusili go do przerwania nagrania.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Podczas wizyty w Katarze Xavi wytypował jednego z faworytów do końcowego zwycięstwa. - Uważam Hiszpanię za jednego z faworytów mundialu. Mają doskonałego trenera, ustabilizowany skład, głodne sukcesów młode pokolenie. Nie boją się nikogo i mogą wszystko. Więcej o tym można przeczytać w tym tekście.

Więcej o: