Sześć goli w meczu Kamerunu z Serbią. Zagrali tak, że brakuje słów [WIDEO]

Mimo że Serbowie jako pierwsi stracili bramkę, to na początku drugiej połowy prowadzili z Kamerunem 3:1. A mimo to nie wygrali. Po najbardziej szalonym meczu na MŚ w Katarze Serbia zremisowała z Kamerunem 3:3. Obie drużyny są w bardzo trudnej sytuacji w grupie G.

Pierwszy poniedziałkowy mecz miał dla obu drużyn ogromną stawkę. I Serbia, i Kamerun przegrały pierwsze spotkania na mundialu i ewentualna, kolejna porażka w najlepszym wypadku postawiłaby któryś z zespołów w bardzo trudnej sytuacji.

Zobacz wideo Saudyjczycy kpią z Roberta Lewandowskiego. Skreślili "Where is Messi"

W trudniejszej sytuacji do meczu podchodził Kamerun. Tuż przed spotkaniem w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o tym, że z kadry wyleciał podstawowy bramkarz drużyny - Andre Onana. Zawodnik Interu Mediolan pokłócił się z selekcjonerem i został odesłany do domu.

Pierwsze minuty meczu wskazywały na to, że atmosfera w zespole Kamerunu nie jest najlepsza. Od pierwszych minut dominowali Serbowie, a najlepszą okazję zmarnował Aleksandar Mitrović, który po indywidualnej akcji trafił w słupek.

fot. https://twitter.com/nocontextfooty/status/1596916941767479298Courtois nie wytrzymał po meczu z Marokiem [WIDEO]

W 29. minucie niespodziewanie to Kameruńczycy objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę przedłużył Nicolas N'Koulou, a bramkę z bliska zdobył Jean-Charles Castelletto. Dla zawodnika Nantes był to pierwszy gol dla reprezentacji Kamerunu.

Kiedy wydawało się, że zespół z Afryki zejdzie na przerwę z prowadzeniem, Serbowie zaliczyli kapitalną końcówkę pierwszej połowy. W ciągu sześciu doliczonych minut drużyna Dragana Stojkovicia zdobyła dwie bramki.

Najpierw, po dośrodkowaniu Dusana Tadicia z rzutu wolnego, gola głową strzelił Strahinja Pavlović. Chwilę później po zagraniu Andriji Zivkovicia na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Sergej Milinković-Savić, który nie dał szans bramkarzowi precyzyjnym uderzeniem.

Szalony mecz Kamerunu z Serbią

W 53. minucie wydawało się, że Serbowie zamknęli ten mecz. Po efektownej akcji, która momentami wyglądała jak gra treningowa w polu karnym Kamerunu, gola strzelił Mitrović. Po kilku podaniach napastnik Fulham otrzymał zagranie na pustą bramkę od Zivkovicia.

Messi w nowym klubie? Jest reakcja. Jednoznaczne stanowiskoMessi w nowym klubie? Jest reakcja. Jednoznaczne stanowisko

I wtedy na boisko wszedł Vincent Aboubakar. 30-letni napastnik Al-Nassr odmienił ten mecz. W 63. minucie Aboubakar idealnie wkleił się w linię obrony Serbii, wykorzystał złe ustawienie Nikoli Milenkovicia i w sytuacji sam na sam efektownie przelobował Vanję Milinkovicia- Savicia.

Serbowie byli przekonanie, że Kameruńczyk był na spalonym, ale VAR udowodnił, że przewinienia nie było. Tak samo jak trzy minuty później, kiedy Kamerun doprowadził do remisu. Znów urwał się Abouakar, znów błąd popełnił Milenković, a piłkę w niemal pustej bramce umieścił Eric Maxim Choupo-Moting.

Chociaż w końcówce szanse mieli jeszcze Aboubakar po stronie Kamerunu oraz Filip Kostić i Mitrović u Serbów, to wynik się nie zmienił. Remis nie zadowala żadnej ze stron. Mimo że Kamerun i Serbia rozegrały o mecz więcej, to wciąż tracą po dwa punkty do Brazylii i Szwajcarii, które zagrają ze sobą o 17:00. W ostatniej kolejce Kamerun zagra z Brazylią, a Serbia ze Szwajcarią. Te mecze w piątek o 20:00.

Więcej o: