Courtois nie wytrzymał po meczu z Marokiem [WIDEO]

W pierwszym meczu bohater z obronionym karnym, w drugim fatalna interwencja przy straconej pierwszej bramce. Thibaout Courtois, jak i cała reprezentacja Belgii, słabo spisał się przeciwko Maroko i dał temu wyraz zaraz po zakończeniu spotkania.

"Założyli kaganiec rywalom" - to jeden z tekstów marokańskich mediach po zwycięstwie ich reprezentacji z Belgią na mistrzostwach świata w Katarze. Drużyna z Afryki wygrała 2:0 z trzecią drużyną poprzedniego mundialu i wprawiła ich w nie lada kłopoty. Belgowie nie zachwycali, nie potrafili odpowiedzieć na intensywność Maroka, a najlepiej ich bezradność ukazała reakcja Thibaut Courtois po zakończeniu meczu.

Zobacz wideo Saudyjczycy kpią z Roberta Lewandowskiego. Skreślili "Where is Messi"

Courtois nie pomógł i zszedł z boiska sfrustrowany

30-letni bramkarz w meczu z Kanadą był bohaterem reprezentacji po obronionym rzucie karnym, ale już z Marokiem nie pomógł w tak widoczny sposób. Chociaż Courtois był zasłonięty w 73. minucie przy strzale Romaina Saissa, tak wydaje się, że bramkarz tej klasy powinien o wiele lepiej spisać się przy uderzeniu z tak znacznej odległości i obronić piłkę lecącą w środek bramki. Tak się nie stało, Maroko napoczęło rywala, i zamknęło mecz w doliczonym czasie gry, gdy Zakaria Aboukhlal trafił na 2:0. 

Courtois, który w październiku został wybrany najlepszym bramkarzem świata w ubiegłym sezonie, był wyraźnie sfrustrowany wynikiem, grą i być może własną postawą. Dał temu wyraz schodząc z boiska i uderzając pięścią w ławkę rezerwowych. Można tę sytuację obejrzeć na poniższym nagraniu.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Porażka z Marokiem bardzo skomplikowała sytuację Belgów w grupie, ale dalej mają wszystko we własnych rękach i nogach. Z dorobkiem trzech punktów są w tabeli za Marokiem i Chorwacja, które to drużyny mają cztery punkty. W ostatnim spotkanie "Czerwone Diabły" zagrają z Chorwatami i wygrana na pewno da im awans do fazy pucharowej. W drugim spotkaniu Maroko podejmie Kanadę, która może grać tylko "o honor". Oba spotkania zostaną rozegrane 1 grudnia o 16:00.

Więcej o: