Kevin de Bruyne odziera kibiców Belgii ze złudzeń. "To już historia"

Porażka reprezentacji Belgii w meczu z Maroko zaskoczyła wielu kibiców obserwujących mistrzostwa świata w Katarze. Mimo to wydaje się, że nie ma w tym zbyt wiele przypadku. Potwierdzić to postanowił Kevin De Bruyne, który przyznał, że jego zespołowi brakuje jakości.

Jeszcze przed mundialem, reprezentacja Belgii była zaliczana do grona faworytów turnieju. Podopieczni Roberto Martineza nadal zajmują bowiem drugie miejsce w rankingu FIFA, doskonale radząc sobie na arenie międzynarodowej. Niestety wszystko wskazuje na to, że nadzieje kibiców zostaną szybko zweryfikowane, gdyż "Czerwone Diabły" do samego końca muszą walczyć o wyjście z grupy.

Zobacz wideo Polska - Arabia Saudyjska. Oceniamy Polaków po meczu!

Koniec ery

Mundial w Katarze miał być ostatnią szansą "złotego pokolenia" belgijskich piłkarzy. Wiele wskazuje jednak na to, że Kevin De Bruyne i spółka nie dysponują już taką siłą ognia, jak kilka lat temu. Świadczy o tym wywiad, jakiego rozgrywający udzielił "The Guardian" po przegranym meczu z Maroko. Padło w nim wiele gorzkich słów, które mogą świadczyć także o niskim morale piłkarzy z zachodniej Europy.

Nie mamy szans wygrać tegorocznych mistrzostw, jesteśmy za starzy. Najlepszą szansę na sukces mieliśmy w 2018 roku. Wówczas mieliśmy znakomity zespół, ale to już historia. Straciliśmy już kilku kluczowych piłkarzy. Oczywiście na ich miejsce pojawili się młodsi, lecz nie są oni na takim poziomie jak cały nasz skład 4 lata temu. Bardziej widzę nas jako zespół, który może zaskoczyć, startując z drugiego szeregu

- powiedział De Bruyne.

Ivana KnollKibicka Chorwacji żyje na krawędzi. Zakpiła z katarskich zakazów

Po porażce z Maroko, sytuacja Belgów stała się bardzo trudna. Mając na koncie 3 punkty, podopieczni Roberto Martineza zajmują trzecie miejsce w grupie F, tracąc oczko do wspomnianego Maroko i Chorwacji. Co gorsze, w ostatnim meczu grupowym przyjdzie im się zmierzyć z Luką Modriciem i spółką, rozpędzonymi po zwycięstwie 4:1 z Kanadą.

Więcej o: