"Maradonowy bunt Messiego". Argentyna ocenia i czeka na Polskę

"Naprzód Argentyno, sen trwa dalej" - cieszą się argentyńskie media po sobotniej wygranej swojej reprezentacji nad Meksykiem 2:0. Pełni ulgi argentyńscy dziennikarze przyznają, że przed niespodziewanym odpadnięciem i totalną katastrofą uratował ich "maradonowy bunt Leo Messiego".

Reprezentacja Argentyny w sobotę nie mogła przegrać z Meksykiem, bo w przeciwnym razie już po dwóch kolejkach mistrzostw świata w Katarze mogłaby pakować swoje walizki. Po słabym spotkaniu mistrzowie Ameryki Południowej zwyciężyli jednak 2:0 po golach Leo Messiego i Enzo Fernandeza, a w argentyńskich mediach po tej wygranej dominuje poczucie ulgi, że "Albicelestes" wciąż są w grze o wyjście z grupy. 

Zobacz wideo Dominik Wardzichowski w Katarze: Poszedłem po meczu do sektora Saudyjczyków!

"Sen trwa dalej", "maradonowy bunt Messiego". Argentyńskie media pełne ulgi po meczu z Meksykiem

"Naprzód Argentyno! Messi, Enzo, dwie piękne bramki i sen trwa dalej" - tak swoją relację tytułuje najpopularniejszy dziennik sportowy w Argentynie "Ole".

"Weź głęboki oddech, rozluźnij się trochę przy takim napięciu, a nerwy zostaw na inną okazję. Ta Argentyna żyje" - napisano. "Była cierpliwa w meczu z Meksykiem, który remis brał w ciemno. Messi nie musi dawać z siebie wszystkiego, aby być decydujący. A płacz Scaloniego był emocją wielu Argentyńczyków" - kontynuowano w relacji, w której oprócz Lionela Messiego (gol i asysta) wyróżniono także rezerwowego pomocnika Enzo Fernandeza, a także stopera Lisandro Martineza.

Dziennik "Ole" zauważa, że Argentyna była od początku bardzo nerwowa, podczas gdy jej rywal, któremu "podobał się remis", grał niezwykle twardo. To wszystko sprawiło, że w sobotnim meczu nie było wielu okazji bramkowych.

"Jeśli zwycięstwo w Copa América było dla tej grupy bardzo ciężkim bagażem, to zwycięstwo nad Meksykiem musi być wyzwalające. Trzeba trzymać się dobrych rzeczy, korygować złe i ufać, że Argentyna nie planuje tak po prostu wyjechać z Kataru" - podsumowano.

Argentyna - MeksykMessi postraszył Polskę. Szykujmy się na piekło

"Argentyna pokonała Meksyk w kluczowym meczu" - informuje portal ESPN Argentina, który podkreślił z kolei rolę, jaką odegrał w tym spotkaniu Leo Messi.

"Messi rozwiązał sprawę i wyciągnął Argentynę z bałaganu, który stworzył się po niespodziewanej porażce z Arabią Saudyjską. Wróciły dobre perspektywy dla Albicelestes w Katarze po wypracowanym zwycięstwie z Meksykiem, odniesionemu mimo wielu przeciwności" - napisano.

"Argentyna odrodziła się i może nawet wygrać grupę, jeśli pokona Polskę w ostatniej kolejce. Wtedy wszystko będzie tak, jak powinno, a porażkę z Arabią będzie można traktować jako chwilowe niepowodzenie, wypadek przy pracy" - dodano.

"Argentyna potrzebowała maradonowego buntu Messiego, aby uniknąć nokautu i podtrzymać swoje nadzieje na mundialu" - tak tytułuje swoją relację dziennik "Clarin".

"Piłkarz z Rosario powstał w drugiej połowie i otworzył mecz z Meksykiem strzałem z lewej nogi, który świętowano na całym świecie. A to dlatego, że nikt nie chce go widzieć poza mundialem w Katarze" - napisano w artykule.

Portal "TNT Sports" z kolei zaznacza, że sobotni mecz Argentyny z Meksykiem był bardzo zamknięty, ale koniec końców Argentyńczykom udało się pokonać drużynę prowadzoną przez ich rodaka - Tatę Martino.

Po wygranej nad Meksykiem Argentyna z trzema punktami na koncie wskoczyła na drugie miejsce w tabeli grupy C, ustępując jedynie Polsce (4 punkty), z którą zmierzy się w środę o godzinie 20:00 czasu polskiego.

Więcej o: