Wojciech Szczęsny król. Perfekcyjny występ. Kupcie mu Rolls-Royce'a. Dwie dwójki [OCENY]

Konrad Ferszter
Mamy to! Reprezentacja Polski pokonała Arabię Saudyjską 2:0 w drugim meczu mistrzostw świata w Katarze. Drużynę Czesława Michniewicza ocenił (w skali 1-6) Konrad Ferszter ze Sport.pl.

Wojciech Szczęsny - 6. Jeśli po meczu z Argentyną król Arabii Saudyjskiej zafundował zawodnikom nowe modele Rolls-Royce'ów, to po sobotnim spotkaniu nasi reprezentanci powinni złożyć się na auto dla naszego bramkarza. Kapitalny występ zawodnika Juventusu, który wreszcie zagrał wielki mecz na wielkim turnieju

Zobacz wideo Polscy kibice bawią się w samolocie do Kataru [WIDEO]

W 13. minucie Szczęsny efektownie odbił uderzenie Mohameda Kanno. 26 minut później mądrym zagraniem do Matty'ego Casha rozpoczął naszą akcję bramkową. A w 45. minucie wszedł na wyżyny umiejętności. Szczęsny najpierw odbił rzut karny wykonywany przez Salema Al Dawsariego, a sekundę później obronił dobitkę Mohammeda Al Breika.

10 minut po przerwie Szczęsny przypomniał, że jest nie do pokonania - tym razem odbijając nogami uderzenie z bliska w wykonaniu Al Dawsariego.

Matty Cash - 2. Miał bardzo nerwowy początek, po którym mógł nawet wylecieć z boiska. W 16. minucie zobaczył żółtą kartkę, a chwilę później agresywnie zaatakował rywala, za co również mógł zostać ukarany. Mógł, ale na szczęście sędzia przeoczył jego oczywiste przewinienie.

Im dłużej trwała pierwsza połowa, tym lepiej wyglądał Cash. Zawodnik Aston Villi miał duży udział przy bramce na 1:0, napędzając akcję po podaniu od Szczęsnego. Kiedy wydawało się, że Cash się uspokoił i ułożył sobie ten mecz, jego problemy wróciły wraz z atakami Saudyjczyków. W 60. minucie zawodnik Aston Villi nie upilnował rywala na skrzydle, przez co ten oddał groźny strzał. Kilka minut później Cash znów miał szczęście, że nie został ukarany drugą żółtą kartką.

Jakub Kiwior - 3+. Do 61. minuty bezbłędny. Dopiero wtedy za pewnie poczuł się w wyprowadzeniu piłki, przez co po jego stracie mogliśmy stracić gola. Ale nie straciliśmy, bo mieliśmy w bramce Szczęsnego. Poza tym bez zarzutu, dobrze współpracował z Glikiem i przyłożył się do kolejnego czystego konta reprezentacji Polski.

Kamil Glik - 4. Przed mistrzostwami świata zastanawialiśmy się, czy jest jeszcze dla niego miejsce w drużynie narodowej. Jeśli ktoś w to wątpił, Glik zamknął krytykom usta. Doświadczony stoper pokazał, że w nisko ustawionej linii defensywy czuje się najlepiej, dzięki czemu znów pewnie kierował naszą obroną. 

Bartosz Bereszyński - 4+. Szef na lewej stronie obrony. Bardzo dobry występ Bereszyńskiego, którego mocno wspomagał Frankowski. Zawodnik Sampdorii pewnie czuł się w pojedynkach, mądrze podłączając się do akcji ofensywnych. Kolejny raz pokazał, że selekcjonerzy reprezentacji Polski mogą na niego liczyć na nienaturalnej przecież dla niego pozycji.

Wojciech Szczęsny po obronieniu rzutu karnegoZieliński, Lewandowski, SZCZĘSNY! Triumf Polski po thrillerze na MŚ 2022

Grzegorz Krychowiak - 3+. Zdarzyło mu się kilka prostych błędów, po których albo musiał faulować, albo jego wpadki musieli naprawiać koledzy. Ale podobnie jak Glik pokazał, że mimo obaw przed mundialem na turnieju jest w stanie zagrać na poziomie. Krychowiak wygrał większość pojedynków w środku pola, zaliczył po przechwycie i bloku, trzykrotnie odbierał piłkę. Naprawdę niezły występ.

Krystian Bielik - 3+. Jego nieuważna interwencja kosztowała nas rzut karny, ale Bielika uratował Szczęsny. Poza tym dziewięć z 15 wygranych pojedynków, trzy przechwyty, dwa odbiory. Pomocnik Birmingham City, który z Meksykiem wszedł dopiero po przerwie, pokazał, że Michniewicz może na nim polegać. Bielik wywalczył miejsce w składzie na mecz z Argentyną.

Piotr Zieliński - 4. Zdobył bramkę na 1:0. Bramkę, na którą czekaliśmy 20 lat, bo tyle minęło od ostatniego polskiego gola na mundialu z gry. Zieliński efektownie zmieścił piłkę pod poprzeczką bramki Mohammeda Al-Owaisa, ale poza tym to nie był jego wybitny mecz. Pomocnik Napoli nie miał udanego dryblingu, wygrał tylko jeden z siedmiu pojedynków. Jego liczby wyglądają lepiej dzięki pracy w defensywie i kilku przerzutom, kiedy otwierał kolegom przestrzenie w bocznych sektorach boiska. W 63. minucie zmieniony przez Jakuba Kamińskiego.

Przemysław Frankowski - 3. Bardzo nerwowy początek, kiedy miał sporo niedokładnych, złych podań na połowie Arabii Saudyjskiej. Z biegiem czasu zaczął jednak grać lepiej, czego najlepszym podsumowaniem mogła być asysta do Arkadiusza Milika w 63. minucie. Do nie najgorszej dyspozycji w ataku dołożył dobrą pracę w obronie. Frankowski wygrał większość pojedynków, dobrze wspierając w defensywie Bereszyńskiego. 

Robert Lewandowski płacze po goluRobert Lewandowski strzelił wymarzonego gola i poleciały łzy. Coś pięknego [WIDEO]

Arkadiusz Milik - 2+. W 63. minucie mógł strzelić na 2:0. Mógł, ale piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki Saudyjczyków. Poza tym Milik okazji bramkowych nie miał, ale to był dla niego trudny mecz. Napastnik Juventusu stoczył wiele pojedynków powietrznych, próbując tworzyć zagrożenie w okolicy pola karnego rywali. Po przerwie bardzo mocno pracował w defensywie, pomagając naszym obrońcom nawet w naszym polu karnym.

Robert Lewandowski - 4+. Do 82. minuty kazał czekać na pierwszego gola na mundialu. Ale jak ważnego! Lewandowski bezlitośnie wykorzystał błąd saudyjskiej defensywy i zdobył bramkę na 2:0. Wcześniej miał asystę przy golu Zielińskiego. Chociaż nie był to jego najlepszy mecz, to tym bardziej należy docenić jego wkład w zwycięstwo z Arabią Saudyjską. Błędów i pecha Lewandowskiemu nie brakowało, ale na koniec to on poprowadził nas do bardzo ważnego triumfu.

Jakub Kamiński - 3+. W 63. minucie zmienił Zielińskiego i ożywił grę. Już niedługo po wejściu na boisko Kamiński mógł mieć asystę, ale piłka po uderzeniu Lewandowskiego odbiła się od słupka. Zawodnik VfL Wolfsburg pracował w defensywie i mądrze czekał na skrzydle na możliwość przyspieszenia w kontrataku. Bardzo dobra zmiana.

Krzysztof Piątek - Grał za krótko, by go ocenić.

Więcej o: