"Katarski koszmar" za milion dolarów za godzinę. Nie do zniesienia [WIDEO]

Dominik Wardzichowski
Klimatyzacja jest w Katarze wszędzie: w hotelach, kontenerowych toaletach, na przystankach autobusowych i na stadionach. Po raz pierwszy w historii mistrzostw świata w piłce nożnej. Niemal wszędzie ustawiona na najniższą możliwą temperaturę i największy nawiew. - Katarski koszmar - mówią jednym głosem dziennikarze i kibice.

- Od trzech dni tylko kicham i smarkam. Różnica temperatur jest nie do zniesienia - mówi nam jeden z dziennikarzy przed salą kinową, w której pokazywane są mundialowe mecze w głównym centrum prasowym w Dosze. W środku ludzie siedzą w bluzach i długich spodniach, niektórzy w kurtkach. Ci co przyszli w t-shirtach i krótkich spodenkach marzną. Na zewnątrz jest ponad 30 stopni, wewnątrz 20. - Dla rezerwowych szykujemy kurtki - śmiał się jeszcze przed wylotem do Kataru Czesław Michniewicz, selekcjoner Polaków. I choć Polska w fazie grupowej zagra tylko jeden mecz na klimatyzowanym stadionie - z Arabią Saudyjską - to kurtki rzeczywiście mogą się przydać. A jak działa katarska klimatyzacja? I ile kosztuje ochładzanie stadionu? Zobaczcie nasz materiał wideo:

Zobacz wideo "Katarski koszmar" za milion dolarów za godzinę. Nie do zniesienia

Klimatyzacja wpływa też na sportowców. Pokazały to już lekkoatletyczne mistrzostwa świata w 2019 roku w Katarze. - Jest większe ryzyko, że zamarzniemy, niż umrzemy przez ekstremalny upał - mówił wtedy Gjert Ingebrigtsen, ojciec i trener trzech znakomitych biegaczy średniodystansowych: Henrika, Filipa i Jakoba, o czym pisał w swojej korespondencji z tamtych mistrzostw Łukasz Jachimiak ze Sport.pl. Wtedy, na przełomie września i października, było jeszcze cieplej niże podczas listopadowo-grudniowego mundialu.

Oczywiście im wyższa jest temperatura na zewnątrz, tym trudniej schłodzić wnętrze stadionu. - Właśnie dlatego stadiony klimatyzowane robi tylko ten, kto musi. Katarczycy mogli sobie na to pozwolić, bo nie mają problemów z kosztami energii. Mają bardzo tani gaz [są tu największe złoża na świecie] i mogą wyprodukować dowolną ilość prądu, który jest potrzebny do stworzenia chłodu - tłumaczył przy okazji lekkoatletycznej imprezy Mariusz Rutz, szef firmy JSK Architekci, która stworzyła projekty m.in. warszawskiego Stadionu Narodowego i wielu innych obiektów sportowych na całym świecie.

- Stadiony klimatyzowane robi tylko ten, kto musi. Katarczycy sobie mogli na to pozwolić, bo nie mają problemów z kosztami energii. Mają bardzo tani gaz [są tu największe złoża na świecie] i mogą wyprodukować dowolną ilość prądu, który jest potrzebny do stworzenia chłodu - dodawał Rutz.

Oficjalnych kosztów chłodzenia stadionów w Katarze nikt nie podaje, ale gdy zaczęliśmy o nie wypytywać, kilka osób ze stadionowej obsługi przyznało, że mogą one sięgać nawet miliona dolarów za godzinę. W zależności od stadionu i temperatury na zewnątrz.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.