Początek był kapitalny dla Holendrów, a kibice nie czekali długo na pierwszego gola. Już w pierwszej akcji w 6. minucie Gakpo trafił do siatki zza "szesnastki". Błąd popełnił Ekwadorczyk, który stracił piłkę pod własnym polem karnym. Piłkę przejął Klassen, ale zostawił ją Gakpo, a ten uderzył mocno w kierunku bliższego słupka i wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie.
Mimo dobrego początku, Holendrzy wcale nie poszli za ciosem. Mecz się wyrównał, a w okolicach 25. minuty Ekwador otrząsnął się i od tego momentu zaczął częściej pojawiać się pod polem karnym Holandii. Europejczycy nie potrafili natomiast się odgryźć. Z kolei Ekwadorczykom brakowało ostatniego podania albo wykończenia. Najbliżej szczęścia był Enner Valencia. W 32. minucie złamał akcję z lewej strony do środka i uderzył prawą nogą w kierunku bliższego słupka. Dobrze w bramce zareagował jednak Noppert. Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Oba zespoły oddały tylko po jednym celnym strzale.
Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Oba zespoły oddały tylko po jednym celnym strzale. Gorąco zrobiło się jednak w ostatnich sekundach doliczonego czasu. Po rzucie rożnym dla Ekwadoru do piłki przed polem karnym dopadł Preciado i uderzył płasko na bramkę. Piłka odbiła się od Estupiniana i wpadła do siatki, myląc Nobberta. Ale gol nie został uznany, bo przed Nobbertem na pozycji spalonej stał Porozo i sędziowie uznali, że absorbował bramkarza.
Druga połowa zaczęła się tak samo dobrze jak pierwsza, ale tym razem dla Ekwadoru. W 49. minucie po stracie Holandii na własnej połowie Plata wpadł w pole karne Holandii i korzystając z tego, że obrońca do niego nie doskoczył, uderzył na bramkę. Nobbert odbił piłkę, ale prosto pod nogi nabiegającego Valencii, który skierował piłkę do siatki z bliska. A w 59. minucie Ekwadorczycy mogli już prowadzić. Strzał Valencii z pola karnego po płaskim dośrodkowaniu ze skrzydła został zablokowany, ale piłka trafił jeszcze do Platy. Ten uderzył lewą nogą, ale piłka trafiła w poprzeczkę.
Od tego momentu mecz znowu się wyrównał. Lepsze wrażenie sprawiał Ekwador, ale przestał tworzyć sytuacje. Z kolei Holendrzy przez całą drugą część spotkania nie zdołali zagrozić bramce rywali. Mówiąc wprost, "Oranje" zaprezentowali się zaskakująco kiepsko. Ale i dla Ekwadoru remis ma nieco gorzki smak. Pod koniec meczu z kontuzją musiał zejść Enner Valencia - strzelec wszystkich trzech goli dla Ekwadoru na tych mistrzostwach. A w ostatniej kolejce fazy grupowej Ekwadorczycy zmierzą się z Senegalem o wyjście z grupy. Ekipie z Ameryki Południowej wystarczy remis. Dodajmy jeszcze, że ten wynik oznacza, że na wyjście z grupy matematycznych szans nie mają już Katarczycy.