Polska w czołówce niechlubnych statystyk. Arabia najbardziej agresywna. Sędziowie dali czas na Titanica

Kacper Sosnowski
Kanada zauroczyła i strzelała na potęgę, Japonia okazała się miłą niespodzianką. Minus należy się zaś FIFA i sędziemu z Zambii. A Polska? Jest w czołówce kilku niechlubnych kategorii - drużyn bez gola, niecelnych podań i posiadania. A przed nią mecz z najbardziej brutalną drużyną mundialu. Po pierwszej kolejce spotkań podsumowaliśmy to, co działo się w Katarze.

16 meczów, 41 goli i jedenastu zwycięzców. Polski w najprzyjemniejszych kategoriach mundialu szukać próżno. Być może zmieni się to w meczu z Arabią Saudyjską, który Polacy mogą odczuć w kościach. Kadra z Półwyspu Arabskiego to na razie najostrzej grająca drużyna tego turnieju. Ale po kolei.

Czarująca Kanada i blamaż z Zambii

Oczarowaniem imprezy po pierwszej rundzie spotkań jest Kanada. Choć ostatecznie przegrała ona 0:1 pierwszy mecz z faworyzowaną Belgią, to jej kibice mogą chodzić po Katarze z głową podniesioną do góry. Ekipa Johna Herdmana zagrała fantastyczne zawody, kreowała mnóstwo sytuacji, a Belgowie dociskani pod polem karnym często mieli problemy, by w ogóle przenieść piłkę na połowę rywala inaczej niż długim podaniem. Kanadyjczycy mogli w tym meczu prowadzić, gdyby Alphonso Davis wykorzystał rzut karny.

Potem Kanadzie należał się kolejny, ale do kategorii "blamaż" turnieju kandydaturę zgłosił się sędzia. Janny Sikazwe z Zambii odgwizdał spalonego, którego być nie powinno, bo do kanadyjskiego zawodnika podawał Belg. Nikogo nie interesował już późniejszy faul na Kanadyjczyku w polu karnym. Gwizdek obwieścił spalonego.

Dla eksperta Sport.pl Marcina Broniszewskiego Kanada jest jedną z drużyn najlepiej uprzykrzających życie rywalowi na tym turnieju. Na co zwraca uwagę trener? To w materiale poniżej. 

Zobacz wideo

Agresywny i brutalny – taki jest rywal Polaków

Kategorię "najbardziej agresywna drużyna mundialu" po pierwszej kolejce wygrała Arabia Saudyjska. Najbliższy rywal Polaków faulował na turnieju najwięcej razy (21). Do tego dostał najwięcej żółtych kartek - dokładnie sześć. Ostra gra spowodowała, że najbliższy rywal Biało-Czerwonych nie będzie mógł skorzystać z dwóch ważnych piłkarzy. Uraz wykluczył z gry Yasera Al-Shahraniego i kapitana Salmana Al-Faraja. W czołowej piątce najczęściej faulujących jest też Polska. Zawodnicy Czesława Michniewicza nie faulowali jednak zbyt ostro, stąd tylko jedna żółta kartka na ich koncie.

Strzeleckie potęgi

Czołówka zestawienia drużyn, które najwięcej strzelały na bramkę przeciwnika, nie zaskakuje. Najwięcej strzałów oddali Niemcy, którzy musieli gonić Japończyków. Strzelecka determinacja nie przyniosła sukcesu i w pierwszym meczu mundialu doznali oni porażki (1:2).

Na liście najwięcej strzelających drużyn jest też naszpikowana ofensywnymi gwiazdami Francja oraz Brazylia, która w starciu z Serbią momentami bawiła się jak na brazylijskiej plaży. Co ciekawe w najlepszej piątce tej kategorii jest też chwalona już Kanada. Mecze wszystkich tych wymienionych drużyn były bardzo widowiskowe.

TOP 5 Najczęściej strzelających drużyn:

1. Niemcy 26 strzałów
2. Francja 23
3. Brazylia 22
4. Kanada 22
5. Hiszpania 17

Koszmarna celność podań Polski "słaby wynik"

W czołówce powyższej kategorii nie ma co szukać Polski. Biało-Czerwoni - w tym oraz kilku innych zestawieniach - znaleźli się poza pierwszą dwudziestką najlepszych drużyn. Z sześcioma strzałami zajmują 24. miejsce razem z kilkoma innymi drużynami. Polacy dołują też w kategorii posiadanie piłki (39.4 proc.), ale trudno się temu dziwić wobec obranego sposobu gry i nastawianiu na kontrataki. Bardziej martwi inna klasyfikacja. Ta dotycząca procentu celnych podań. Ekipa Michniewicza w pierwszym meczu miała ich tylko nieco ponad 70 proc. W tej klasyfikacji wyprzedziła raptem trzy drużyny: Iran, Arabię saudyjską i Japonię.

- Patrząc na ujęcie procentowe, jest to słaby wynik. Dla mnie celność podań jest za niska. Na tym poziomie powinniśmy mieć ją powyżej 80 proc., ale to moje pobożne życzenie. Potraktujmy ten pierwszy mecz jako przeszłość i skupmy się na Arabii, by te cyfry poprawić, szczególnie dwie: gole i punkty, bo wtedy wszystko inne spada na drugi plan – komentuje ekspert Sport.pl na mundialu Marcin Broniszewski.

Reprezentacjami, które podawały celniej od Polaków, były takie drużyny jak Kostaryka, Tunezja czy Katar.

Celność podań PolskiCelność podań Polski KS

Polska jest też wśród 13 drużyn, które w pierwszej kolejce fazy grupowej mundialu nie strzeliły gola.

"Laga game" na najniższe reprezentacje

Dużą liczbę dalekich wykopów piłki, które często kończyły się stratami, dostrzegli kibice i media na całym świecie. O tym, że nie podoba im się taka gra, pisaliśmy w tym miejscu. Nasz debiut został oceniony jako "przerażający", a sam mecz "okropny". Liczba długich podań w meczu z Meksykiem wyniosła 46. Średnio przytrafiło się nam jedno długie podanie na mniej niż dwie minuty. Sam Wojciech Szczęsny posyłał piłkę na kilkadziesiąt metrów aż 19 razy. Czy była to też taktyka dostosowana do warunków fizycznych rywali? Tak się złożyło, że drużyny występujące w polskiej grupie należą do najniższych ekip turnieju. Być może zatem Czesław Michniewicz chciał wykorzystać niski wzrost rywali i kazał grać wiele górnych piłek. Ponieważ drugą najniższą ekipą turnieju jest Arabia Saudyjska, wiele wskazuje na to, że nie porzucimy zupełnie tego schematu gry.

Najniższe reprezentacje mundialuNajniższe reprezentacje mundialu PS



Doliczony czas gry? Zdążysz obejrzeć Titanica

Kolejną rzeczą, na którą zwracały uwagę kibice i media w pierwszej fazie turnieju, był doliczony czas gry. "FIFA każąc sędziom doliczać ich tak wiele, zwraca uwagę na jeden z większych problemów współczesnego futbolu. Nie ma bowiem innej zespołowej dyscypliny, która marnowałaby tyle czasu" - pisał Dawid Szymczak, wysłannik Sport.pl do Kataru. Na co jest on marnowany, wyliczył przed mundialem Pierluigi Collina, szef sędziów FIFA. Piłkarze wykorzystują go na radość z gola (średnio półtorej minuty). Każda zmiana to przynajmniej 25 sekund, każda interwencja VAR to kolejne minuty bez gry. Dochodzą do tego faule, wznowienia piłki, która wypadnie poza boisko.

Czas ucieka, a piłkarze, którym na tym zależy, potrafią zrobić wiele, by upłynęło go jak najwięcej. Skrupulatnie doliczony czas ma być receptą na tych, co z grą się ociągają. Policzyliśmy, jakie są tego efekty. Okazało się, że po pierwszej kolejce fazy grupowej wszystkie 16 meczów było przedłużonych łącznie o 209 minut. To ponad trzy i pół godziny - czas, w którym można pójść do sklepu po chipsy, a potem obejrzeć całego Titanica. Oznacza to, że jeden mecz Katarskiego mundialu trwa przeciętnie 103 minuty, czyli jest przedłużony o 13 minut. Spotkaniem, które do tej pory trwało najdłużej, było starcie Anglii z Iranem.

Doliczony czas gry podczas 1. kolejki MŚ 2022Doliczony czas gry podczas 1. kolejki MŚ 2022 graf: KS

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.