Trener Ghany wprost o karnym dla Portugalii. "Każdy widział"

- Każdy widział, że Salisu trafił w piłkę. Może podyktowali go, bo to był faul na Ronaldo? - komentował po meczu zirytowany trener Ghany, Otto Addo. Jego podopieczni przegrali 2:3 z Portugalią, a pierwszą bramkę stracili po kontrowersyjnym rzucie karnym.

W czwartkowe popołudnie zobaczyliśmy jeden z najlepszych, a może i najlepszy mecz tegorocznego mundialu w Katarze. Portugalia ostatecznie wygrała 3:2 z Ghaną, ale zwrotów akcji i emocji do samego końca było więcej, niż w kilku innych spotkaniach razem wziętych. I oczywiście nie zabrakło kontrowersji związanej z rzutem karnym, po którym Portugalczycy wyszli na prowadzenie w 65. minucie spotkania.

Zobacz wideo Michniewicz reaguje: To są bzdury! Wszystko jest nagrane

Trener Ghany wprost o karnym dla Portugalii. "Prezent od sędziów"

W 63. minucie Cristiano Ronaldo upadł w polu karnym po lekkim kontakcie, ale sędzia podyktował "jedenastkę", a system VAR nie wchodził w tę decyzję i, mimo protestów, Portugalczyk podszedł rzutu karnego i wykorzystał go na gola. Decyzję arbitra skomentował dla Sport.pl Rafał Rostowski, który określił ją mianem "aptekarskiego sędziowania".

- Ten rzut karny to nie powinien być karny. Każdy widział, że Salisu trafił w piłkę. Może podyktowali go, bo to był faul na Ronaldo? - mówił po meczu trener Ghany, Otto Addo. - Nie wiem, co robili sędziowie. Nie wiem, może spali. To szaleństwo, że nawet tego nie obejrzał na monitorze - powiedział 47-latek krytykując VAR, który nie przywołał sędziego do linii bocznej.

- Gratulujemy wygranej, ale ta decyzja była prezentem od sędziów - stwierdził wyraźne poirytowany szkoleniowiec.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Podobnie tę sytuację oceniali eksperci na Twitterze, którzy twierdzili, że takich karnych może być po pięć w meczu. Podkreślali, że to był "karny na siłę". Ostatecznie Ghana pozostaje bez punktów po pierwszym meczu fazy grupowej. Drużynę z Afryki czeka kluczowy mecz przeciwko Korei Południowej, który rozstanie rozegrany 28 listopada. Ekipa z Azji zremisowała wcześniej 0:0 z Urugwajem.

Więcej o: