Chaos na konferencji Niemców. Zirytowali Flicka. "Bardzo, bardzo niekomfortowe"

Hansi Flick zwołał w czwartkowy poranek pilną konferencję prasową po sensacyjnej porażce Niemców 1:2 z Japonią. W trakcie rozmowy z dziennikarzami zapanował istny chaos. O dziwo nie chodziło o pytania dotyczące porażki. Szkoleniowca zirytowały ciągłe problemy natury technicznej.

Reprezentacja Niemiec sensacyjnie przegrała pierwszy mecz na mistrzostwach świata w Katarze. Choć piłkarz Hansiego Flicka prowadzili 1:0 po pierwszej połowie meczu z Japonią, w ostatnim kwadransie gry stracili dwa gole i przegrali ostatecznie 1:2. Selekcjoner uznał, że opinii publicznej należą się wyjaśnienia i w czwartkowy poranek zwołał konferencję prasową.

Zobacz wideo Michniewicz mocno krytykowany. Szykuje niespodziankę na Arabię Saudyjską?

Kuriozalna konferencja prasowa Hansiego Flicka. Dziennikarze wyprowadzili go z równowagi

Spotkanie z dziennikarzami zostało zorganizowane dość spontanicznie, dlatego rozmowa miała formę wideokonferencji. - Nie mogliśmy stworzyć należytej zwartości w defensywie - zaczął tłumaczyć Flick środową porażkę. Stwierdził też, że nie ma już miejsca na błędy. W spotkaniu z Hiszpanią zwycięstwo jest jedyną opcją. Wówczas na konferencji zapanował istny chaos. Wszystko przez nieporozumienia na linii Flick - dziennikarze i problemy natury technicznej.

Cristiano Ronaldo karny GhanaEkspert wydał wyrok ws. Cristiano Ronaldo. "Niesmak". Tłumaczy, co sędzia miał w głowie

Flick w pewnym momencie przerwał odpowiedź już na jedno z pierwszych pytań. Szkoleniowca zdenerwowało podejście jego rozmówców. Gdy był w trakcie wypowiedzi, dało się usłyszeć głosy w tle po stronie dziennikarzy. Zapomnieli oni wyłączyć swoje mikrofony, tak, by nie było słychać ich ewentualnych komentarzy i uwag.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Niemiec spojrzał zdziwiony na siedzącą obok rzeczniczkę DFB, Franziskę Wuelle. Po chwili upomniał dziennikarzy. - Proszę, spójrzcie na mikrofon, włącza się i to dla nas bardzo, bardzo niekomfortowe - powiedział. Flick następnie próbował dokończyć swoją wypowiedź, ale znów mu przerwano. Tym razem w tle rozległ się melodyjny dźwięk. Ponownie dało się usłyszeć głosy, jakby jedna osoba upominała drugą, mówiąc: "Możesz to trochę ściszyć?". Padła też wzmianka o klimatyzacji.

- Proszę wyłączyć mikrofony, dziękuję! - zwróciła znowu uwagę rzeczniczka DFB. Wyraźnie zirytowany szkoleniowiec dał sobie spokój z dalszą próbą odpowiedzi na pytanie. - Okej, odpowiedziałem - powiedział z ironicznym uśmiechem. 

Flicka następnie spytano o nadchodzące, niezwykle ważne spotkanie z Hiszpanią. Niemiec wyjaśnił, że w tej chwili nie myśli o zmianie ustawienia drużyny, w porównaniu do meczu z Japonią. Wówczas znów konferencję przerwały niespodziewanie głosy w tle. Tym razem przez kilka sekund słychać było głos hiszpańskojęzycznej kobiety. 

Hansi Flick tylko się roześmiał i znów wymownie spojrzał na Franziskę Wülle. - Przepraszam, czy mógłbyś… dziękuję - powiedziała kobieta do dziennikarza, u którego słychać było "intruza". Na szczęście, była to już ostatnia przeszkoda i selekcjoner Niemców mógł dokończyć swoje wypowiedzi. Poniżej można zobaczyć zapis konferencji.

Najważniejszą informacją, jaką można wyciągnąć z tej kuriozalnej konferencji, jest plan Hansiego Flicka na kolejny mecz. Potwierdził on, że nie zamierza zmieniać ustawienia 3-4-3. - Nie dotarliśmy do punktu, w którym musimy zmienić system. Ale patrzymy na to, co jest ważne przeciwko Hiszpanii, co musimy zrobić - podsumował. 

Mecz Niemcy-Hiszpania odbędzie się w niedzielę 27 listopada. Ekipa z Półwyspu Iberyjskiego będzie faworytem tego spotkania. Świetnie zaprezentowała się w pierwszym meczu, pokonując Kostarykę aż 7:0. 

Pierwszy krok do rewolucji. FIFA wprowadziła nowe zasady gry. Pierwszy krok do rewolucji. FIFA wprowadziła nowe zasady gry. "Ile?!"

Więcej o: