Portugalskie media piszą wprost. "Chwile grozy". I biją pokłony Ronaldo

Portugalia nie pozwoliła Ghanie sprawić sensacji i wygrała 3:2 na mistrzostwach świata w Katarze. Tamtejsze media są zadowolone z postawy piłkarzy Fernando Santosa. Zgodnie przyznają, że było to zasłużone zwycięstwo, choć nie brakowało nerwów. Dziennikarze docenili również Cristiano Ronaldo. "To on zawsze decyduje o zwycięstwie" - czytamy.

Reprezentacja Portugalii przyjechała na mistrzostwa świata w Katarze z jasnym celem - powtórzyć lub osiągnąć lepszy wynik niż w 2006 roku. Wówczas zajęli czwarte miejsce. Już pierwszy mecz z Ghaną pokazał, że o taki rezultat może być trudno. Piłkarze Fernando Santosa dominowali w pierwszej połowie, ale brakowało dokładności. Dopiero w 65. minucie wyszli na prowadzenie. Precyzyjnym strzałem z rzutu karnego popisał się Cristiano Ronaldo. Osiem minut później Ghana wyrównała, a na listę strzelców wpisał się Andre Ayew. Portugalia natychmiast ruszyła do ofensywy i w efekcie odjechała na 3:1 po trafieniach Joao Felixa i Williama Carvalho. Jeszcze w 89. minucie gola kontaktowego zdobył Osman Bukari, ale ostatecznie byłym mistrzom Europy udało się dowieść wygraną do końca (3:2)

Zobacz wideo Mateusz Borek usprawiedliwia Roberta Lewandowskiego: Sędzia go wybił

Media wyróżniają Ronaldo. "To on zawsze decyduje o zwycięstwie"

Portugalskim mediom zaimponował przede wszystkim Cristiano Ronaldo. "Nasz zespół mocno wszedł w ten mecz i zdominował rywala, ale nie był w stanie stworzyć klarownych sytuacji. Dopiero w drugiej połowie ten obraz uległ zmianie. Gdy Ghana rosła w siłę, zatrzymał ją Ronaldo. Portugalczyk sprowokował rzut karny, a następnie go wykorzystał. Został pierwszym piłkarzem, który zdobył bramki na pięciu kolejnych mundialach. Jeśli ktoś uważa, że w Portugalii kapitan jest zbędny, to Ronaldo udowodnił, że się myli. To on zawsze decyduje o zwycięstwie. Później nasza kadra najadła się trochę strachu, ale ostatecznie zwyciężyła i przybliżyła się do awansu" - podkreślili dziennikarze A Bola.

Katar 2022. Logo turnieju na ulicach Ad-DauhyKompromitacji MŚ w Katarze ciąg dalszy. Ludzie zostali bez dachu nad głową

Podobne zdanie na temat Ronaldo miała redakcja RTP Desporto. "Na początku drugiej połowy wdarło się trochę niepewności i Portugalia gubiła piłki. Dobrą grę naszej kadry odblokował dopiero Ronaldo" - czytamy.

Dziennikarze zwrócili uwagę, że piłkarze Santosa byli nerwowi, ale i tak potrafili kontrolować wydarzenia na boisku. "I choć Ghana wyrównała, to nasza kadra odpowiedziała z impetem. Dwie bramki i prowadzenie 3:1. Portugalia poczuła się zbyt pewnie, co wykorzystali rywale i zdobyli kolejną bramkę. W ostatnich minutach kibice przeżyli chwile grozy za sprawą Diogo Costy" - dodaje. Bramkarz położył piłkę na murawie, nie zdając sobie sprawy, że za jego plecami jest rywal. Inaki Williams odebrał mu piłkę, ale poślizgnął się i nie doprowadził do wyrównania.

"Trzy punkty w kieszeni po kilku odważnych akcjach ze strony Ghany. Pierwsza połowa była senna, ale końcowy wynik sprawiedliwy. Portugalia dominowała, choć czasami popełniała proste błędy. Gdyby nie one, to mogłaby spokojnie przeżyć to popołudnie. Brakowało pomysłu na pokonanie obrońców Ghany" - zauważyli dziennikarze Recordu.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Portugalia mogła stracić zwycięstwo w ostatniej akcji meczuCristiano Ronaldo aż się złapał za głowę. To była 100. minuta meczu [WIDEO]

Redakcja portalu Sapo podkreśliła, że Portugalia nie pozwoliła rywalom sprawić sensacji. "Ghana postraszyła, ale to my wygraliśmy. Wielkie emocje były zarezerwowane na drugą połowę. Pięć goli i niepewność aż do ostatniego gwizdka. Najpierw strzelił Ronaldo, ale już chwilę później wyrównała Ghana. Rywale uwierzyli, że mogą być drugą Japonią i sprawić sensację. Deja vu? Nie tym razem" - czytamy. 

W poniedziałek, 28 listopada Portugalia zmierzy się z Urugwajem, który dziś zremisował z Koreą 0:0. "Jeśli uda nam się wygrać z drużyną z Ameryki Południowej w kolejnym spotkaniu, to zagwarantujemy sobie udział w 1/8 finału" - podkreślają dziennikarze Mais Futebol.

Portugalia po pierwszej kolejce fazy grupowej prowadzi w grupie H. Jej kolejnym rywalem będzie Urugwaj, który zremisował 0:0 z Koreą Południową.  

Więcej o: