Niemcy to gliniany kolos. Kompromitacja. Brutalna statystyka na wielkich imprezach

Jedną z największych dotychczasowych niespodzianek na mundialu w Katarze jest porażka reprezentacji Niemiec z Japonią (1:2). Tamtejsze media doszukują się przyczyn tego niepowodzenia. Patrick Berger, dziennikarz "Sport1", podzielił się statystyką, która obnaża ostatnie poczynania naszych zachodnich sąsiadów na wielkich turniejach.

Podopieczni Hansiego Flicka mecz rozpoczęli zgodnie z planem. Dominowali na boisku i kwestią czasu było zdobycie pierwszej bramki. Tak stało się w 33. minucie, gdy rzut karny na gola zamienił Ilkay Gundogan. Niemcy w pierwszej odsłonie pojedynku z Japonią pobili nawet rekord w liczbie celnych podań. Co prawda nie cieszyli się z niego zbyt długo, bo kilka godzin później Hiszpania z Kostaryką osiągnęła jeszcze lepszy wynik.

Zobacz wideo Robert Lewandowski wyszedł do dziennikarzy i powiedział: To boli

Jedno zwycięstwo z aktualnymi uczestnikami mundialu

Zbyt długo nie cieszyli się również z wyniku. Hajime Moriyasu, szkoleniowiec Japończyków, przeprowadził w drugiej połowie kilka zmian, które przyniosły zwycięstwo jego zespołowi. Gole zdobyli rezerwowi Ritsu Doan oraz Takuma Asano i to ekipa z Azji zainkasowała trzy punkty.

Czesław MichniewiczMichniewicz wypalił do dziennikarzy: Wszystko jest nagrane. To są bzdury

Jak zauważył Patrick Berger z redakcji "Sport1", reprezentacja Niemiec w ostatnich dziewięciu spotkaniach na wielkich imprezach (ME oraz MŚ) wygrali raptem dwa mecze. Przegrali aż sześć z nich. Równie brutalna jest statystyka rywalizacji z aktualnie grającymi zespołami na mistrzostwach świata w Katarze - raptem jedno zwycięstwo w ostatnich piętnastu meczach. Była to Portugalia podczas mistrzostw Europy w 2021 roku podczas spotkania grupowego.

"Die Mannschaft" będą mieli okazje poprawić ten bilans w co najmniej dwóch spotkaniach. Zmierzą się z Hiszpanią (27 listopada) oraz z Kostaryką (1 grudnia). 

Więcej o: