Taka przyszłość czeka Szpakowskiego w TVP. Dyrektor zdradził szczegóły

Dariusz Szpakowski w czwartek skomentuje pierwszy mecz podczas mundialu w Katarze. Dla legendarnego komentatora będą to ostatnie mistrzostwa, jednak o emeryturze jeszcze nie ma mowy. - Chciałbym, aby został takim nestorem - człowiekiem, który będzie pomagał młodym komentatorom wchodzić w zawód, zarażał optymizmem młodszych kolegów - zapowiedział dyrektor TVP Sport, Marek Szkolnikowski.

Dariusz Szpakowski jest niekwestionowaną legendą polskiego dziennikarstwa sportowego. Od wielu lat nieprzerwanie komentuje najważniejsze wydarzenia z całego świata, a mundial w Katarze będzie już dwunastą edycją imprezy, przy której zasiądzie za mikrofonem. W tym roku skomentuje między innymi czwartkowy mecz Brazylii z Serbią. W fazie grupowej 71-latka usłyszymy również podczas spotkań Hiszpanii z Niemcami, Chorwacji z Belgią oraz Kamerunu z Brazylią.

Zobacz wideo Oto napastnik nr 2 polskiej kadry. "Lewandowski sobie wybierze"

Dariusz Szpakowski pozostanie w TVP w roli mentora. "To nie jest koniec, a zmiana formy współpracy"

Na konferencji prasowej TVP przed mundialem Szpakowski zapowiedział, że będzie to ostatnia edycja, którą skomentuje. - Powiem szczerze, że oczywiście czuję się na tyle, na ile się czuję lat. Natomiast tak, mogę powiedzieć, że to jest mój ostatni mundial. To już taki czas i pora, żeby weszło młode pokolenie, zdolne, utalentowane, dające nam entuzjazm i wiarę w to, że poprowadzą biało-czerwonych do sukcesów - zapowiedział. 

Teraz wiadomo, że legendarny komentator jeszcze nie zakończy swojej pracy, o czym przekonywał w rozmowie z WP SportoweFakty Marek Szkolnikowski. - Mamy długofalowe plany. Chcemy, by wspierał nas swoim doświadczeniem, tak jak robi to cały czas Włodzimierz Szaranowicz. Chciałbym, aby został takim nestorem – człowiekiem, który będzie pomagał młodym komentatorom wchodzić w zawód, zarażał optymizmem młodszych kolegów. To nie jest koniec, a zmiana formy współpracy - powiedział dyrektor TVP Sport.

Maciej Szczęsny komentuje karnego Roberta LewandowskiegoSzczęsny o karnym Lewandowskiego "Jak szmata puszczona przez bramkarza"

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Szpakowski bacznie obserwował między innymi mecz otwarcia Polaków z Meksykiem. Swoimi spostrzeżeniami podzielił się z dziennikarzem Sport.pl, Dominikiem Wardzichowskim. - Pierwszy raz od 1986 roku - grając w finałach mistrzostw świata - nie przegraliśmy pierwszego spotkania. To jedyny pozytyw. Jesteśmy w grze, ale teraz dwa trudne mecze. Myślę, że może teraz zejdzie z naszych takie obciążenie, taka presja, że może zagrają nieco swobodniej, bo w meczu z Meksykiem widać było, że są nastawieni, żeby nie stracić bramki - powiedział komentator.

Monika Olejnik powtórzyła gest reprezentacji Niemiec screen"Danke Deutschland". Internauci nie zostawiają suchej nitki na Monice Olejnik [WIDEO]

Więcej o: