Hiszpania pobiła rekord mistrzostw świata. Nie chodzi o najwyższe zwycięstwo

Reprezentacja Hiszpanii pobiła rekord mistrzostw świata pod względem długości utrzymywania się przy piłce. Gracze Luisa Enrique w meczu z Kostaryką byli w jej posiadaniu przez niemal 82 proc. czasu. Hiszpania rozbiła rywala na inaugurację turnieju aż 7:0.

Lepszego otwarcia mundialu nie można sobie wymarzyć. Hiszpania nie miała litości dla Kostaryki i ograła ją aż 7:0. Bramki zdobywali: Dani Olmo, Marco Asensio, dwukrotnie Ferran Torres, Gavi, Carlos Soler i Alvaro Morata. Podobna dominacja miała miejsce również pod względem posiadania piłki. Okazuje się, że piłkarze Luisa Enrique przy okazji pobili rekord mistrzostw świata.

Zobacz wideo Parszywe jedzenie na stadionach w Katarze, a cena zwala z nóg

Hiszpania ustanowiła rekord mistrzostw świata. Tak długo przy piłce nie utrzymywał się nikt

Hiszpanie utrzymywali się przy piłce dokładnie przez 81,7 proc. czasu gry. Wcześniejszy rekord należał do reprezentacji Argentyny. Lionel Messi i jego koledzy ustanowili go w 2010 roku na mundialu w RPA. Wtedy to w ostatnim meczu fazy grupowej pokonali Grecję 2:0, a przy piłce byli przez 80,3 proc. czasu. Statystyki posiadania piłki podawane są od mistrzostw świata w 1966 roku w Anglii.

Kostaryka nie miała w tym meczu nic do powiedzenia. Jej piłkarze nie oddali ani jednego strzału, przy 17 próbach Hiszpanów. W sumie wykonali raptem 231 podań, przy czym tylko 170 celnych. Pod tym względem gracze z Europy biją ich na głowę (1061 podań/1003 celne). Nawet bramkarz Unai Simon wymienił więcej podań niż którykolwiek zawodnik Kostaryki.

Pedri i Gavi zdominowali środek pola. Fantastyczne statystyki

Do tak przytłaczających statystyk w posiadania piłki w przeważającej mierze przyczynił się środek pola. Samemu duetowi Pedri-Gavi Hiszpanie zawdzięczają 15 proc. czasu przy piłce. Pierwszy z wymienionych pomocników zanotował 86 celnych zagrań, a ich skuteczność wyniosła 97 proc. Drugi z nich nie tylko imponował dokładnymi podaniami (67/74), ale i sprawdził się w roli strzelca. Dzięki bramce na 5:0 stał się najmłodszym strzelcem gola w historii mundialu od czasów Pelego.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Teraz przed Hiszpanami dużo poważniejsze wyzwania. W niedzielę, 27 listopada o 20.00 zagrają z podrażnionymi porażką z Japonią Niemcami. Z kolei 1 grudnia o tej samej godzinie rozpoczną mecz z Japończykami.

Więcej o: