Kolejny kraj po Danii i Norwegii przeciwko FIFA. Chcą złamać Infantino

Szwecja dołącza do Danii i Norwegii, przeciwstawiając się obecnym działaniom Gianniego Infantino. - W ogóle nie rozumiemy stanowiska FIFA w tej sprawie - komentuje Karl-Erik Nilsson prezes szwedzkiego związku piłki nożnej. Szwedzi wyrażają w ten sposób oburzenie z zakazu gry z tęczowymi opaskami podczas mistrzostw świata w Katarze.

Mistrzostwa świata w Katarze mogą okazać się sporym ciosem dla organizacji, jaką jest FIFA. "Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego. Nie jestem tylko rozczarowany, jestem zły. To jest całkowicie nie do przyjęcia" - powiedział Jesper Moeller, prezes duńskiej federacji po zakazaniu noszenia opasek w kolorach tęczy przed Gianniego Infantino. Do kampanii dołącza kolejny skandynawski kraj, o czym informuje duński portal Extra Bladet.

Zobacz wideo Tak Ochoa oszukał Lewandowskiego. "Nie każdy to zauważył"

Szwecja dołącza do protestów przeciwko FIFA i Infantino

Na początku tego tygodnia Karl-Erik Nilsson (prezes szwedzkiego związku piłki nożnej) stwierdził, że tamtejsza federacja rozważa aktywne wspieranie Infantino, jednak po aktywnym działaniu Danii oraz Norwegii, kraj postanowił przyłączyć się do protestu. - Biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się w ostatnich dniach, na pewno nie moglibyśmy tego zrobić, gdyby dzisiaj odbyło się głosowanie - powiedział Nilsson, odpowiadając na pytanie, czy Szwecja poprze obecnego szefa FIFA w przyszłych wyborach na to stanowisko. Szwajcar jest jedynym zgłoszonym kandydatem do pełnienia kolejnej kadencji w światowej federacji piłkarskiej. Wybory planowane są na marzec 2023 roku.

- W ogóle nie rozumiemy stanowiska FIFA w tej sprawie - mówi szwedzki prezes, odnosząc się do zakazu wszelkich symboli nawiązujących do ruchów wspierających różnorodność. W tym słynną opaskę "One Love", za którą piłkarz z automatu ma otrzymać żółtą kartkę. "Jako federacje nie możemy stawiać graczy w sytuacji, w której mogliby otrzymać żółte kartki" - czytamy we wspólnym oświadczeniu związków Anglii, Walii, Belgii, Danii, Niemiec, Holandii i Szwajcarii.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Jedną z nacji, która najbardziej potępia działania FIFA, są Duńczycy. W środę zorganizowali oni konferencję prasową z udziałem prezesa federacji Jespera Moellera. Wyraził on swoje oburzenie działaniami organizacji zarządzanej przez Gianniego Infantino. Zdradził, że Duńczycy rozważają nawet wyjście ze struktur FIFA.

Po ich stronie stanęli Norwegowie, komentując: "Nie mamy pewności, że Infantino jest właściwym liderem. Stoimy za tym, co mówią i opisują Duńczycy. FIFA postępowała w sposób, który eskaluje konflikt" - mówi w rozmowie z "NRK" prezes Norweskiego Związku Piłki Noznej (NFF) Lise Klaveness. 

W czwartek 24 listopada ma dojść do spotkania przedstawicieli siedmiu reprezentacji, które biorą udział w mistrzostwach świata i akcji "One Love". Omówią oni dalsze postępowanie wobec sankcji FIFA. Możliwe, że sprawa skończy się na sali sądowej.

Więcej o: