Tak wygląda sytuacja w grupie F. Wielkie rozczarowanie finalistów poprzednich MŚ

W czwartek udział w mundialu w Katarze rozpoczęły Chorwacja i Belgia, a więc medaliści z 2018 roku. Pierwszy mecz lepiej wyszedł Belgom, którzy pokonali Kanadę 1:0 i zostali liderami grupy F. Chorwaci tylko zremisowali z Marokiem.

W środę 23 listopada na mistrzostwach świata rozegrane zostały pierwsze mecze grupy F. Po losowaniu sprawa wydawała się dość prosta - faworytami są tutaj Chorwacja i Belgia, a więc odpowiednio wicemistrzowie świata i brązowi medaliści z 2018 roku z Rosji. Kanada i Maroko spisywane były raczej na straty. Po pierwszych spotkaniach się to zmieniło.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski trenuje przed meczem z Arabią Saudyjską

Belgowie zwycięscy, Chorwacja rozczarowała. Pierwsze rozstrzygnięcia w grupie F

O godzinie 11:00 czasu polskiego na boisko wybiegli piłkarze Chorwacji i Maroko. Luka Modrić i jego koledzy dominowali na boisku, utrzymując się przy piłce przez 65 procent czasy gry. Oddali też więcej strzałów. Nie przełożyło się to jednak na gole. Marokańczycy umiejętnie się bronili i wywalczyli bezbramkowy remis. To dla nich zdecydowanie dobry start w turnieju. Chorwaci mogą mówić o ogromnym niedosycie. 

Znacznie ciekawiej było w drugim meczu tej grupy, w którym zmierzyły się Belgia i Kanada. "Czerwone Diabły" to faworyt pojedynku, jednak Kanadyjczycy dysponują młodą, ambitną i efektownie grającą drużyną, która zdążyła już niejednego pozytywnie zaskoczyć w ostatnim czasie. Drużyna z Ameryki Północnej wróciła na najważniejszy turniej piłkarski po 36 latach przerwy i chce zaprezentować się z jak najlepszej strony.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W pierwszej połowie Johna Herdmanna zdecydowanie się to udało. Kanadyjczycy często atakowali i mocno straszyli Belgów. W 11. minucie mogli objąć prowadzenie, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Alphonso Davies. Zemściło się to tuż przed przerwą. Michy Batshuayi wykorzystał jedną z nielicznych okazji Belgów i dał im prowadzenie 1:0. 

Po zmianie stron Kanadyjczycy nadal atakowali. Jedyna statystyka, w jakiej ustępowali Belgom, to posiadanie piłki. Młoda drużyna pokazała, że drzemie w niej ogromny potencjał. Ostatecznie zabrakło jej jednak trochę szczęścia i doświadczenia, by pokonać gwiazdorską ekipę Belgów. Mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla Kevina De Bruyne i reszty. 

Po pierwszej kolejce na szczycie tabeli grupy F znaleźli się zatem Belgowie, którzy jako jedyni wywalczyli trzy punkty. Za ich plecami znajdują się Chorwacja i Maroko z jednym punktem. Kanadyjczycy, póki co, zamykają tabele. Kolejne mecze tej grupy odbędą się 27 listopada. Belgia zagra z Maroko,  a Kanada z Chorwacją.

Tabela grupy F mistrzostw świata w Katarze:

  1. Belgia  3 punkty, 1-0
  2. Chorwacja  1 punkt, 0-0
  3. Maroko  1 punkt, 0-0
  4. Kanada  0 punktów, 0-1
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.