Falstart. Wicemistrzowie świata zawiedli w Katarze. Zagrali tak, że mogą się niepokoić

Mecz Chorwacja - Maroko miał być jednym z najciekawszych w fazie grupowej. Tymczasem obie drużyny zawiodły, zwłaszcza wicemistrzowie świata i w środę padł trzeci w turnieju bezbramkowy remis.

Chorwaci marzą w Katarze o powtórzeniu sukcesu sprzed czterech lat. Wtedy sięgnęli po srebrny medal, przegrywając w finale z Francją 2:4. Teraz najpierw jednak muszą awansować z bardzo niewygodnej grupy. Trafili bowiem na Maroko, Belgię oraz Kanadę. Z każdą z tych drużyn mogą stracić punkty.

Zobacz wideo Zmiana składu? Thomas Mueller reprezentacji Polski ma pomóc Lewandowskiemu

Gra reprezentacji Polski w meczu z MeksykiemŚwiat ma dość Polski na mundialu. "Przerażające, okropne"

Nie umieli znaleźć szyfru do kodu

0 - tyle celnych strzałów miały oba zespoły jeszcze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Stała ona na niezłym poziomie pod względem intensywności, tempa, zaciętości i gry w destrukcji. Zawodnicy obu drużyn zawodzili jednak w ofensywie. Brakowało ostatniego, dokładnego podania i przede wszystkim dogodnych sytuacji podbramkowych. - Oba zespoły szukają szyfru do kodu, ale nie potrafią go znaleźć - słusznie zauważył Sebastian Mila, były reprezentant Polski, komentujący mecz w TVP.

Paradoksalnie w doliczonym czasie gry, w zaledwie 120 sekundach wydarzyło się pod bramką reprezentacji Maroka więcej niż przez 45 minut. Najpierw z lewej strony dośrodkował Borna Sosa, ale Nikola Vlasić trafił z sześciu metrów wprost w Bono. Chwilę później po przebitce w polu karnym, odbitą piłkę przejął Luka Modrić i strzelił z 18 metrów tuż nad poprzeczką. Warto dodać, że Modrić w wieku 37 lat i 75 dni został najstarszym Chorwatem w historii, który zagrał na mistrzostwach świata.

Chorwacja przerwała świetną serię

W drugiej połowie obraz gry, niestety, nie zmienił się. Wciąż mało było odważnej gry ofensywnej i sytuacji podbramkowych. W 51. minucie z 20 metrów strzlał Boufal, ale został zablokowany. Do piłki dopadł Mazraoui i upadając strzelił, ale zbyt lekko. Przy tej akcji nabawił się też kontuzji i musiał opuścić boisko. 120 sekund później Amrabat uratował Maroko przed stratą gola, wybijając piłkę sprzed linii bramkowej po strzale wślizgiem Lovrena. I to by było na tyle. W efekcie padł bezramkowy remis. Remis był też w strzałach (7-7) i strzałach celnych (2-2).

W efekcie Chorwacja przerwała swoją świetną serię meczów w fazie grupowej. W 2018 roku odniosła bowiem komplet zwycięstw. Natomiast drużyna Maroka kontynuuje swoją serię bez wygranej w MŚ. W ostatnich jedenastu takich meczach odniosła tylko jedno zwycięstwo.

W drugim meczu tej grupy Belgia zmierzy się z Kanadą. Mecz rozpocznie się w środę o godz. 20. W drugiej kolejce Chorwacja zagra z Kanadą (niedziela, 27 listopada, godz. 17), a Maroko z Belgią (27 listopada, godz. 14). Relacja ze wszystkich spotkań na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Selekcjoner Czesław Michniewicz - trening piłkarskiej reprezentacji Polski - przed pierwszymi meczami mundialu Katar 2022. Doha, 18 listopada 2022 r.Co zmieni Michniewicz? Jeden zawodnik na aucie. "Nie wykorzystał szansy"

Maroko - Chorwacja 0:0

  • Maroko: Bono - Hakimi, Aguerd, Saiss, Mazraoui (60. Attiyat Allah) - Amrabat Ż, Ounahi (81. Sabiri), Amallah - Ziyech, En Nesyri (81. Hamdallah), Boufal (65. Ez Abde).
  • Chorwacja: Livaković - Juranović, Lovren, Gvardiol, Sosa - Brozović, Modrić, Kovacić (79. Majer) - Vlasić (46. Pasalić), Kramarić (71. Livaja), Perisić (90. Orsić).
Więcej o: