Była piąta minuta doliczonego czasu gry drugiej połowy. Argentyńczycy dążyli do zdobycia wyrównującej bramki. Enzo Fernandez dośrodkował w pole karne. A tam Mohammed Al Owais, bramkarz Arabii Saudyjskiej, przypadkowo uderzył kolanem obrońcę tej drużyny, Yassera Al Shahraniego. Ten drugi wpadł pod nogi golkipera, który wyskoczył do góry, by złapać piłkę. Al Shahrani od razu padł na murawę i się z niej nie podnosił, a wciąż trwała akcja. Słoweński sędzia Slavko Vincić, nie wiedzieć czemu, nie przerywał gry.
Mohammed Al Owais podnosił ręce wzywając pomoc. Łapał się za głowę i z niedowierzaniem patrzył na to, co się dzieje. Po chwili rozpaczliwie zaczął machać rękami w kierunku sztabu medycznego oraz kleknął. Był załamany, że niechcący skrzywdził swojego kolegę. - To jest utrata przytomności. O Boże - mówili komentatorzy TVP Sport.
Do obrońcy Arabii Saudyjskiej przybiegli fizjoterapeuci oraz lekarz. Zawodnik prawdopodobnie stracił przytomność i na noszach opuścił boisko. Na szczęście szybko odzyskał świadomość i pokazał, że jest z nim wszystko w porządku. Najpewniej sztab medyczny zdecydował się od razu pojechać z piłkarzem na badania. Dopiero po nich może okazać się, czy Al Shahrani będzie mógł wystąpić w drugim meczu fazy grupowej. W sobotę Arabia Saudyjska zmierzy się z Polską.
Już bez Al Shahraniego, Arabia Saudyjska utrzymała prowadzenie i wygrała z Argentyną 2:1. To pierwsza i od razu olbrzymia sensacja na mistrzostwach świata w Katarze. O godz. 17 w drugim meczu tej grupy Polska zmierzy się z Meksykiem. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.