W pierwszym meczu drugiego dnia mistrzostw świata w Katarze Anglicy mierzyli się z reprezentacją Iranu. Spotkanie to przyniosło wiele emocji, co odzwierciedla między innymi liczba strzelonych bramek. Wicemistrzowie Europy zaprezentowali świetną dyspozycję, pokonują rywali 6:2. Porażka nie jest jedynym problemem reprezentacji Iranu, już po 20. minutach przygodę z imprezą zakończył Alireza Beiranvand.
Irański bramkarz już w początkowej fazie meczu zderzył się ze swoim kolegą z drużyny, Majidem Hosseinim. Beiranvand upadł na murawę i nie mógł się podnieść. Jak się okazało, najbardziej ucierpiał nos zawodnika, który mocno napuchł. Dodatkowo służby medyczne nie były w stanie zatamować krwotoku. Choć golkiper początkowo zdecydował o pozostaniu w grze, szybko okazało się, że jego stan jest znacznie groźniejszy. Irańczyk ponownie upadł na murawę i został zniesiony na noszach, a w jego miejsce na boisku pojawił się Hossein Hosseini. Cała sytuacja wywołała spore poruszenie w mediach.
- Nasi lekarze nie mogli powstrzymać krwawienia. To było związane z tym, że Alireza doznał złamania nosa. Nie było szans, aby dokończył spotkanie - powiedział po meczu selekcjoner Carlos Queiroz.
Zawodnik został przewieziony do szpitala, a najnowsze informacje na temat jego stanu zdrowia nie pozostawiają żadnych złudzeń. - Alireza Beiranvand złamał nos i nie może dalej towarzyszyć drużynie w kolejnych meczach na mundialu 2022 w Katarze - czytamy w irańskich mediach. Już wcześniej pojawiły się też informacje o wstrząsie mózgu.
- W mojej subiektywnej ocenie, była tu utrata przytomności na ponad 2 sekundy, a poważny uraz czy złamanie nosa w takich sytuacjach często wiąże się ze wstrząśnieniem mózgu. Już samo podejrzenie wstrząśnienia to oblig do zdjęcia gracza z boiska - mówił Maciej Tabiszewski, były lekarz erpezentacji Polski w rozmowie z Kacprem Sosnowskim ze Sport.pl. Obaj analizowali zasady FIFA w przypadku urazu głowy piłkarzy.
Kontuzja bramkarza Iranu to bardzo zła informacja dla drużyny, ale też dla samego zawodnika, który zakończył udział w mundialu już na początku pierwszego spotkania w grupie
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Tym samym do dyspozycji Carlosa Queirozy, oprócz Hosseini'ego, pozostają jeszcze Amir Abedzadeh i Payam Niazmand. Irańczyków podczas rywalizacji w Katarze czekają jeszcze dwa spotkania. W piątek 25 listopada zmierzą się oni z Walią, a cztery dni później ze Stanami Zjednoczonymi. Po blamażu w meczu otwarcia Iran zajmuje ostatnie, czwarte miejsce w grupie B. Prowadzi oczywiście reprezentacja Anglii.