Listkiewicz wydał wyrok ws. nieuznanej bramki dla Ekwadoru. "Nieudolnie"

- Zostało to przedstawione nieudolnie, spalony był, natomiast pokazanie tego małego fragmentu po dziewięciu minutach mąci obraz - powiedział Michał Listkiewicz w TVP Sport o nieuznanym golu z początku meczu Kataru z Ekwadorem. Jednocześnie były sędzia podkreślił, że prowadzący spotkanie Daniele Orsato podjął dobrą decyzję.
Katar - Ekwador
Screen z TVP Sport

W niedzielę rozpoczęły się mistrzostwa świata w Katarze. W pierwszym meczu w ramach grupy A reprezentacja gospodarzy rywalizowała z Ekwadorem.

Zobacz wideo Meksyk - rywal Polski na MŚ 2022 - jest strasznie krytykowany, a my im zazdrościmy

Kontrowersja w meczu Kataru z Ekwadorem. Michał Listkiewicz wyjaśnia

Już w trzeciej minucie bramkę na 1:0 zdobył Enner Valencia, napastnik drużyny z Ameryki Południowej. Niedługo później sędzia Daniele Orsato skonsultował się z arbitrami VAR, aby sprawdzić, czy w tej sytuacji nie doszło do złamania przepisów. Po chwili okazało się, że był spalony i bramka nie może zostać uznana.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

W przerwie w studiu TVP Sport o opinię na temat tej sytuacji został poproszony Michał Listkiewicz, były sędzia międzynarodowy. Wskazał on, z czego wynikało całe zamieszanie. - Był spalony, z tym że bardzo nieudolnie został on pokazany. Po pierwsze, nie może być tak, że dopiero po dziewięciu minutach mamy wyrysowaną linię, po drugie mamy wyrysowany kawałeczek - powiedział.

Następnie Listkiewicz wyjaśnił, że w tej sytuacji sędziom mogło pomóc nowe rozwiązanie technologiczne. - Przed wejściem obejrzałem (tę sytuację -red.) z pięciu czy nawet sześciu ujęć. To był ułamek sekundy, zawodnik miał wysuniętą nogę, był spalony, natomiast wydaje mi się, że dostali sygnał z czipa. Po raz pierwszy na mistrzostwach w piłce jest czip, to system półautomatycznego spalonego. On analizuje moment zagrania piłki i pozycje zawodników, sędziowie dostali sygnał - dodał.

Na koniec Listkiewicz jeszcze raz podkreślił, że w tej sytuacji największym błędem było to, jak została zaprezentowana. - Zostało to przedstawione nieudolnie, spalony był, natomiast pokazanie tego małego fragmentu po dziewięciu minutach mąci obraz - podsumował.

Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z meczu Kataru z Ekwadorem na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: