Alarm w reprezentacji Belgii. Romelu Lukaku ma problem

Reprezentacja Belgii w pierwszych dwóch meczach mundialu w Katarze będzie musiała poradzić sobie bez Romelu Lukaku. Napastnik dochodzi do zdrowia po kontuzji i ma być gotowy na najważniejszy mecz z Chorwacją w 3. kolejce fazy grupowej.

Romelu Lukaku powrócił w tym roku do Interu Mediolan, z którym sięgnął w poprzednim sezonie po mistrzostwo Włoch. Niestety póki co napastnik nie miał okazji prezentować ogromnych możliwości ofensywnych, a wszystko za sprawą problemów ze zdrowiem. Pod koniec sierpnia doznał kontuzji uda, która spowodowała prawie dwumiesięczną przerwę w grze. Po powrocie do gry kontuzja Belga niestety się odnowiła i włoscy dziennikarze twierdzili, że może on tym samym zapomnieć o mundialu.

Zobacz wideo Oto napastnik nr 2 polskiej kadry. "Lewandowski sobie wybierze"

Początek MŚ bez Romelu Lukaku. Napastnik leczy uraz i opuści dwa pierwsze mecze fazy grupowej

Przewidywania te się nie sprawdziły i Lukaku znalazł się w kadrze na tegoroczny mundial. Jak się okazuje brązowi medaliści poprzednich mistrzostw świata na początku rywalizacji będą musieli poradzić sobie bez 29-latka. Napastnik nie wziął udziału w niedzielnym treningu reprezentacji. Według ustaleń AFP rekonwalescencja piłkarza przebiega zgodnie z planem, ale stan zdrowia nie pozwala póki co na grę o taką stawkę.

Zawodnik Interu ma być gotowy na hitowe starcie z Chorwatami, czyli srebrnymi medalistami poprzedniego czempionatu. Mecz ten odbędzie się w 3. kolejce tej fazy turnieju (1 grudnia) i może być bezpośrednią walką o zwycięstwo w grupie. Na początek rywalizacji o mistrzostwo świata Belgowie zmierzą się 23 listopada z Kanadą, a cztery dni później a Marokiem.

Gianni Infantino podczas konferencji prasowe. Dauha, 19 listopada 2022"Obłąkany despota, nagi cesarz, apologeta Kataru". FIFA zapukała w dno od spodu

Lukaku był jednym z kreatorów wielkiego sukcesu reprezentacji Belgii sprzed czterech lat. Napastnik brylował przede wszystkim w fazie grupowej, zdobywając w pierwszych dwóch spotkaniach łącznie cztery bramki. Brak tak doświadczonego zawodnika byłby więc ogromnym osłabieniem kadry Roberto Martineza. 

Więcej o: