Burza wokół reprezentacji Iranu. Piłkarze odmówili odpowiedzi na trudne pytania

Ciąg dalszy burzy wokół reprezentacji Iranu tuż przed rozpoczęciem mistrzostw świata. W czwartek antybohaterem został selekcjoner Carlos Queiroz, który w chamski sposób potraktował angielskiego dziennikarza. W piątek zawiedli jego zawodnicy, którzy kolejny raz unikali, niczym ognia, pytań o łamanie praw kobiet w swojej ojczyźnie.

Reprezentacja Iranu to drużyna, której udział w mistrzostwach świata budzi ogromne kontrowersje. Wszystko za sprawą tego, co dzieje się w tym bliskowschodnim kraju. Deptane są tam prawa kobiet, a rząd brutalnie tłumi wszelkie protesty, które dążą do poprawy sytuacji.

Zobacz wideo Glik: Mogłem zagrać więcej meczów ligowych, ale nie chciałem ryzykować

Reprezentacja Iranu najbardziej kontrowersyjną drużyną MŚ w Katarze. Trener kpi z dziennikarzy, piłkarze unikają niewygodnych pytań

Wszystko zaczęło się od zatrzymania przez irańską policję strzegącą moralności 22-letniej Mahsy Amini. Kobieta rzekomo nie przestrzegała surowych islamskich zasad dotyczących ubioru. Zmarła kilka dni później, prawdopodobnie w wyniku tortur. Sprawa wywołała wielkie emocje nie tylko w Iranie, ale i na całym świecie. Domagano się od FIFA wyrzucenia Irańczyków z mundialu. Oczywiście do tego nie doszło, ale dobrej reklamy ta drużyna turniejowi nie robi. 

Robert Lewandowski na pytanie o podanie ręki Messiemu zareagował taką minąArgentyńczyk zapytał Lewandowskiego: "Podasz rękę Messiemu?". I się zaczęło

W czwartek skandalem zakończyła się konferencja prasowa z udziałem selekcjonera reprezentacji, Carlosa Queiroza. Angielski dziennikarz zapytał Portugalczyka, co ten sądzi o łamaniu praw kobiet w Iranie. Reakcja doświadczonego szkoleniowca była szokująca. - Ile mi zapłacisz za odpowiedź na to pytanie? Ile mi zapłacisz? Porozmawiaj ze swoim szefem, a pod koniec mistrzostw świata dam ci odpowiedź, jeśli złożysz mi dobrą ofertę - odparł Queiroz. Opuszczając salę zasugerował jeszcze dziennikarzowi, by ten zajął się problemami imigrantów w swojej ojczyźnie. Szczegółowo o sprawie pisaliśmy ->>> TUTAJ

Kilkanaście godzin później nie popisali się także piłkarze reprezentacji Iranu. Zaczął Alireza Jahanbakhsh, klubowy kolega Sebastiana Szymańskiego z Feyenoordu Rotterdam. Skrzydłowego także spytano o sytuację w ojczyźnie i prawa kobiet. Zbył on temat i uderzył w angielskich dziennikarzy. Jego zdaniem chcą oni rozproszyć jego i jego kolegów przed startem turnieju i bezpośrednim pojedynkiem Iranu z Anglią.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- Nie jestem zaskoczony tymi pytaniami. Zakładam, że jesteście angielskimi dziennikarzami. Szczerze, myślę, że gdyby Anglia nie była w naszej grupie, nie zadawalibyście mi takich pytań. Po drugie, borykamy się z tym już od kilku tygodni. Im bliżej było do Mistrzostw Świata, tym więcej o tym pisaliście - stwierdził. 

Podczas piątkowej konferencji prasowej Jahanbakhsha poparli także inni zawodnicy Iranu. Z dziennikarzami spotkali się Karim Ansarifard i Morteza Pouraliganji. Obaj, niczym ognia, unikali pytań o sytuację w swoim kraju i odmówili odpowiedzi, gdy wspomniano i irańskich kobietach. 

- Moim obowiązkiem jest grać w piłkę nożną, a waszym obowiązkiem jest zadawanie pytań, ale wszyscy musimy robić rzeczy odpowiednio w naszym zawodzie - powiedział Ansarifard, cytowany przez ESPN. - To, co mówimy, jest inaczej interpretowane w mediach. Osobiście przyszedłem tu z szacunku. Z powodu tego, co się stało (wypowiedź Jahanbakhsha - przyp. red.), to, co powiem, będzie inaczej interpretowane - dodał. 

Drugiego z obecnych na spotkaniu piłkarzy, dziennikarze spytali natomiast, czy ma wiadomość do kobiecych fanek w ojczyźnie. Wtedy ponownie wtrącił się Karim Ansarifard, jakby chciał ustrzec kolegę przed powiedzeniem czegoś niefortunnego. Ostatecznie, odpowiedź była mocno wymijająca. Ansarifard stwierdził, że grają dla "wszystkich mężczyzn i kobiet" w Iranie.

- To absolutny zaszczyt, niezależnie od tego, kto przychodzi na stadiony, czy to nasi ojcowie, nasi bracia, nasi mężczyźni czy kobiety. Gramy dla wszystkich mężczyzn i kobiet w naszym kraju. Kiedy mówię o ludziach z naszego kraju, nie ma wyjątku. Obejmuje to wszystkich mężczyzn i wszystkie kobiety - podsumował. 

Irańczycy na mundialu zagrają w grupie B. W pierwszym meczu 21 listopada zmierzą się ze wspomnianymi Anglikami. Następnie czekają ich spotkania z Walią (25 listopada) i USA (29 listopada). 

,Mecz pilki noznej Polska - Chile w WarszawieEkstremalne warunki podczas meczu Polska - Meksyk. Pogoda nie rozpieszcza

Więcej o: