Sędzia okrył się wstydem. Hańba na MŚ. "Po 20 minutach zorientowałem się"

Podczas mistrzostw świata w 2006 roku, w trakcie meczu Australia - Chorwacja, doszło do sytuacji bez precedensu. Arbiter, po ukaraniu Josipa Simunicia drugą żółtą kartką, zapomniał pokazać mu czerwoną. - Zajęło mi 20 minut, zanim zdałem sobie sprawę, że popełniłem straszny błąd - mówił Graham Poll, sędzia tamtego spotkania. A Simunić i tak wyleciał z boiska, kiedy obejrzał żółtą kartkę po raz trzeci.

Kilka lat temu magazyn "FourFourTwo" zamieścił wydarzenia z meczu Australia - Chorwacja w zestawieniu "50 najbardziej dziwnych momentów w historii mistrzostw świata". To nie dziwi, bo w jego trakcie wydarzył się jeden z najbardziej koszmarnych błędów, które przytrafiły się arbitrom w historii turniejów. Australia po remisie z Chorwacją po raz pierwszy i jak dotąd jedyny raz w historii awansowała do 1/8 finału mundialu.

Zobacz wideo Problemy reprezentacji Polski przed mundialem. Co z planem Michniewicza?

Mecz o awans w cieniu skandalu. Sędzia zapomniał pokazać czerwoną kartkę. "Ten mecz był moją szansą na finał"

Mecz Australii z Chorwacją miał przesądzić o tym, kto awansuje do fazy pucharowej. Po dwóch meczach Australia miała na koncie trzy punkty, a Chorwacja tylko jeden. Tym pierwszym do awansu wystarczał remis. Chorwaci musieli bić się o pełną pulę, jeśli marzyli o byciu w najlepszej szesnastce turnieju. 16 lat po mistrzostwach więcej niż o samym wyniku, mówi się o pomyłce sędziego Grahama Polla. Arbiter zapomniał pokazać reprezentantowi Chorwacji czerwoną kartki i tym błędem pozbawił się szans na sędziowanie w finale imprezy. - Czułem, że ten mecz był moją szansą na finał - mówił osiem lat temu w rozmowie z portalem sportske.jutarnji.hr i dodał: - Zajęło mi 20 minut, zanim zdałem sobie sprawę, że popełniłem straszny błąd. Przedstawiciel FIFA zapukał do moich drzwi i powiedział: "Mamy mały problem...".

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Ale po kolei. W 61. minucie Poll pokazał Josipowi Simuniciowi żółtą kartkę za powalenie tuż przed polem karnym Harry'ego Kewella. Wówczas na tablicy wyników było 2:1 dla Chorwacji i to Australijczycy byli pod ścianą i musieli strzelić gola, aby wrócić do gry o awans. Udało im się to w 79. minucie za sprawą Kewella. Ostatnie 10 minut było po obu stronach nerwowe. W 85. minucie czerwoną kartkę otrzymał Dario Simić, a dwie minuty później z boiska wyleciał Brett Emerton. W 93. minucie "czerwień" obejrzał Josip Simunić. Problem w tym, że powinien oglądać ją kilka minut wcześniej, kiedy sędzia pokazał mu żółtą kartkę. Tak się nie stało i Simunić opuścił plac gry dopiero po trzecim upomnieniu. 

Czesław MichniewiczProblemy reprezentacji Polski tuż przed MŚ 2022. Plan Michniewicza może lec w gruzach

Jak doszło do tej skandalicznej pomyłki? - W 89. minucie, kiedy pokazałem żółtą kartkę, zapisałem właściwy numer koszulki, ale złe imię. Nieumyślnie dałem żółtą kartkę Australijczykowi numer trzy, Craigowi Moore'owi, zamiast Simuniciowi - mówił sędzia na antenie ESPN. - Czułem, że ten mecz był moją szansą na finał. Później dowiedziałem się, że najprawdopodobniej mogłem go dostać, ale potem nie było już odwrotu. Nawet gdyby FIFA nominowała mnie do finału, odrzuciłbym to zadanie - mówił Poll po latach.

Ostatecznie w meczu padł wynik 2:2 i Australia zagrała w 1/8 finału.

 

Josip Simunić wysłał Pollowi koszulkę. Znak?

Angielski sędzia przyznał, że jakiś czas po meczu dostał od Simunicia dość nieoczekiwaną przesyłkę. - Za pośrednictwem chorwackiego sędziego wysłał mi swoją koszulkę z podpisem. Nie załączył żadnej wiadomości, więc mogę tylko mieć nadzieję, że był to znak dobrej woli - skomentował Poll.

Szef Qatar Airways Akbar Al Baker uważa, że krytycy Kataru jako gospodarza mundialu działają w zorganizowanej akcji, i że emirat będzie teraz zawsze 'sypał sól na rany swoich adwersarzy'.Katar zaczyna operację. Nagle zmienili zdanie ws. piwa

Więcej o: