Sport.pl

Alisson nowym piłkarzem Liverpoolu. Pobił rekord transferowy, choć wcześniej przegrał z Wojciechem Szczęsnym

Alisson przywarł do ławki rezerwowych przez Wojciecha Szczęsnego. Rozegrał zaledwie 14 spotkań w sezonie 2016/17, czym ryzykował miejsce w reprezentacji Brazylii i stagnację w swojej karierze. Jednak cierpliwość się opłaciła. I teraz Alisson został najdroższym bramkarzem w historii futbolu. Liverpool zapłacił za niego 66 mln funtów, a Juergen Klopp ma wobec niego wielkie nadzieje i nowych transferów wielkie nadzieje. Liverpool jest teraz jednym z faworytów do mistrzostwa Anglii.

Szczęsny kluczowy, Alisson następcą

Przełomowym punktem w karierze Alissona nie był transfer do Romy, tylko odejście Szczęsnego do Juventusu. "Giallorossi" wiedzieli, że zatrzymanie Polaka może być wyzwaniem ponad ich siły. Ale odpowiednio się do tego przygotowali. Za 8,5 mln euro pozyskali z Internacionalu podstawowego bramkarza reprezentacji Brazylii.

I dziś jest już wart ponad osiem razy tyle. Transfer Szczęsnego pozwolił mu rozwinąć skrzydła, choć przez Alissona do ławki rezerwowych przywarł Łukasz Skorupski. Polak latem zmienił klub, przeszedł do Bolonii za 9 mln euro. Jeszcze wtedy nie wiedział, że Alisson również zmieni klub.

Wielka rywalizacja

- Z początku czułem się nieco samotny, ale dzięki temu mogłem spędzać więcej czasu z ciężarną żoną. Jednak ciężko pracowałem na treningach i wiele nauczyłem się obok tak świetnego bramkarza jak Szczęsny - wspomina czas siedzenia na ławce Alisson. - Zrozumiałbym, gdyby był zły. To bramkarz najlepszej reprezentacji na świecie. Ale jednak nigdy nie odczułem złości z jego strony. Zawsze mnie wspierał. Pomógł mi rozwinąć się. Wiem, że jeśli zagram źle w jednym, drugim meczu, to usiądę na ławce. Znakomicie dogadujemy się prywatnie, działamy również profesjonalnie. Uczymy się od siebie - mówił Szczęsny, gdy jeszcze grał w Romie.

Tite postanowił zaryzykować stawiając na Alissona, mimo braku regularnej gry. W tym czasie w Benfice znakomicie spisywał się Ederson, który miał jedną zasadniczą przewagę: grał regularnie (a teraz zachwyca w Manchesterze City). To ryzyko się opłaciło. W 11 meczach eliminacji pod wodzą nowego selekcjonera Alisson puścił zaledwie trzy gole! W kadrze jeszcze nigdy nie zawiódł. Na mundialu również, w pięciu meczach puścił trzy gole, w tym jednego samobója. W żadnym wypadku nie da się go obwiniać o żadne z tych trafień.

Alisson wykorzystał szansę

Alisson dostał szansę również w Romie i napisać, że ją wykorzystał, to tak jakby nic nie napisać. W kluczowym w kontekście wyjścia z grupy Ligi Mistrzów z Atletico Madryt miał aż dziewięć obron. Zatrzymanie Saula w 90. minucie wskazał jako najważniejszą, najbardziej pamiętną interwencję. Dzięki niemu Roma wywalczyła bezbramkowy remis, występu gratulował mu sam Diego Simeone. Włoska ekipa aż do półfinału LM nie straciła gola na własnym stadionie, w czym wielka zasługa Alissona. - Nawet najtrudniejsze rzeczy wydają się łatwe w jego wykonaniu. Jest niezwykle nowoczesnym bramkarzem. Ma świetne wyrzuty, znakomicie gra nogami, ma zmysł taktyczny. Dzięki temu gra jakby w podwójnej roli, a Roma ma na boisku dwunastu zawodników - chwali bramkarza "Il Messaggero".

Szczęsny wyprzedzony

Brazylijczyk znakomicie spisywał się również w Serie A, śmiało można go uznać za najlepszego bramkarza minionego sezonu. W 37 meczach zachował aż 17 czystych kont i puścił tylko 28 goli. Dla porównania, Juventus czy Napoli straciły odpowiednio 24 i 29 goli: ale miały 18 i 14 punktów więcej! Zadanie Alissona było trudniejsze niż Wojciecha Szczęsnego i Gianluigiego Buffona czy Pepe Reiny, ale spisał się znakomicie. I dlatego na mundialu walczy nie tylko o złoto, ale również o transfer do Realu Madryt.

Liverpool się zbroi

Zanim Alisson przeszedł do Liverpoolu, bardzo poważnie interesował się nim Real Madryt. - Takie plotki działają bardzo dobrze na ego, nie da się tego ukryć. Jestem szczęśliwy, że docenia się mnie w taki sposób. To znaczy, że wykonuję dobrze swoją pracę - mówił sam zainteresowany. Real próbuje teraz pozyskać Thibauta Courtoisa, ale Alisson stał się częścią wielkich wzmocnień Liverpoolu.

Skład, który niedawno zdołał awansować do finału Ligi Mistrzów - po wyeliminowaniu Alissona i jego Romy w półfinale - został bardzo poważnie wzmocniony. Oprócz Alissona ekipę Juergena Kloppa wzmocnili: Naby Keita (RB Lipsk), Fabinho (AS Monaco) czy Xherdan Shaqrii (Stoke City). Nic dziwnego, że dziś wśród bukmacherów Liverpool jest drugim faworytem do mistrzostwa Anglii - tuż za broniącym tytułem Manchesterem City.

Więcej o:

Najnowsze informacje

Komentarze (10)
Alisson nowym piłkarzem Liverpoolu. Pobił rekord transferowy, choć wcześniej przegrał z Wojciechem Szczęsnym
Zaloguj się
  • 68jacekw

    Oceniono 3 razy 3

    Podobny dobry bramkarz musi byc nieco szalony.Szczęsny to dobry bramkarz-aczkolwiek w przypadku reprezentacji Polski to się nie sprawdza.Bardziej chyba nonszalancja i głupota zwykła.

  • 1jmb1

    Oceniono 2 razy 2

    Jeden niezły sezon i 66 mln funtów za bramkarza? Pogięło ludzi...

  • che-ban

    0

    "Zadanie Alissona było trudniejsze niż Wojciecha Szczęsnego i Gianluigiego Buffona czy Pepe Reiny, ale spisał się znakomicie. I dlatego na mundialu walczy nie tylko o złoto, ale również o transfer do Realu Madryt." - też dobre. To niech mu powiedzą, że mundial się skończył, a on idzie do Liverpoolu, a nie Realu.

  • che-ban

    0

    "...a Juergen Klopp ma wobec niego wielkie nadzieje i nowych transferów wielkie nadzieje. " Ciekawe zdanie.

  • polonests

    0

    Zawiódł w kadrze. Puścił koszmarnego babola w meczu bodajże z Ekwadorem lub Peru podczas Copa America. Na jego szczęście sedzia za chwilę nie uznał gola i dlatego nikt o nim nie pamięta. Przeciętny bramkarz. A cena? Nic dziś nie oznacza. Nie od dziś wiadomo, że Chinczycy i Angole przepłacają.

  • peterjk

    0

    Wojtek za to był gwiazda mundialu.

  • pietia503

    Oceniono 2 razy 0

    Szczęsny swoją wartośc określił na Mundialu, zresztą jak i cała drużyna

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX