Liga Mistrzów. Brutalny faul Bryana Melisse. Co on sobie w ogóle myślał?

Bryan Melisse dopuścił się brutalnego faulu w meczu kwalifikacji Ligi Mistrzów pomiędzy Videotonem, a Dudelange.

Ledwo co rozpoczęły się nowe rozgrywki piłkarskie, a już można śmiało powiedzieć, że mamy zwycięzcę w kategorii najbrutalniejszy faul i najgłupsze zachowanie w tym sezonie.

>>> Legia Warszawa - Spartak Trnawa. Gdzie transmisja? Kiedy mecz?

Sytuacja miała miejsce w 94. minucie meczu węgierskiego Videotonu z luksemburskim Dudelange. Było 2:1 dla mistrzów Węgier, a przez to, że w pierwszym meczu padł wynik 1:1, to kolejna bramka na wyjeździe dawałaby Dudelange historyczny awans do II rundy kw. do Ligi Mistrzów.

Presji z tym związanej nie wytrzymał Bryan Melisse, który w brutalny sposób wyładował swoją frustrację związaną z zaprzepaszczoną szansą na awans do kolejnej rundy. Lewy obrońca wybił piłkę, którą wykopał bramkarz Videotonu, ale po chwili wystawił jeszcze drugą nogę i będąc w powietrzu nadział się na jednego z piłkarzy węgierskiego klubu, czym momentalnie powalił go na ziemię.

Sędzia od razu pokazał mu czerwoną kartkę i aby nie eskalować dodatkowo konfliktu najpierw w kierunku linii bocznej boiska arbiter sprowadzał zawodnika, aby nie miał kontaktu z rywalami, a następnie w asyście członków sztabu trenerskiego Dudelange udał się do szatni.

>>> Z kim Legia zagra w II rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów? Mistrzowie Polski poznali rywala.

Videoton ostatecznie awansował do kolejnej rundy, a Melisse czekać będzie długa przerwa od spotkań w europejskich pucharach. W niedługim czasie UEFA zadecyduje ile meczów kary otrzyma Francuz.