Mistrzostwa świata 2018. FIFA podjęła decyzję po kontrowersyjnym filmie. Domagoj Vida i Ognjen Vukojević ostrzeżeni

FIFA zdecydowała się nie karać Domagoja Vidy oraz Ognjena Vukojevicia za film, który pojawił się w sieci po wygranej Chorwacji nad Rosją.

W sobotni wieczór Chorwacja po serii rzutów karnych pokonała Rosję (2:2 k. 4:3) i awansowała do półfinału mistrzostw świata, tym samym wyrzucając z dalszej rywalizacji gospodarzy turnieju, którzy kończą swój udział na 1/4 finału. Zawodnicy Zlatko Dalicia bardzo mocno cieszyli się z wyniku jaki osiągnęli. Awans do kolejnej rundy świętowali wraz z panią prezydent Chorwacji, Kolindą Grabar-Kitarović

W sieci pojawił się kontrowersyjny film z szatni kadry z kraju byłej Jugosławii, na którym Domagoj Vida oraz Ognjen Vukojević krzyczeli - Chwała Ukrainie. To zwycięstwo dla Dynama i Ukrainy.

Obydwaj byli mocno związani z Ukrainą. Vida przez 4 lata był piłkarzem Dynama Kijów. Barwy tego klubu również przez wiele lat reprezentował Ognjen Vukojević.

Film wywołał oburzenie wśród rosyjskich kibiców, którzy uważają, że była to niepotrzebna prowokacja i próba łączenia futbolu oraz polityki, domagając się jednocześnie surowego ukarania sprawców. Vida tłumaczył potem, że film miał być jedynie żartem i nie miał nic złego na myśli, ale mimo to FIFA zaczęła badać sprawę

Ci, którzy liczyli na surową karę dla Vidy oraz Vukojevicia muszą być bardzo mocno rozczarowani, bowiem światowa federacja piłkarska nie ukarała w żaden sposób sprawców (ani zawieszeniem, ani karą finansową). Jedynie zostali oni ostrzeżeni.

To nie pierwszy raz, kiedy piłkarze na rosyjskim mundialu próbują w mniejszym lub większym stopniu mieszać politykę i piłkę. Podczas meczu fazy grupowej Szwajcarii z Serbią Granit Xhaka oraz Xherdan Shaqiri po zdobytych przez siebie bramkach ułożyli ręce w tzw. "albańskiego orła", który jest też symbolem nieuznawanego przez Serbię Kosowa. Takie zachowanie nie uszło uwadze FIFIE, która zawodników ukarała grzywną w wysokości 10 tys. franków szwajcarskich, a Stephana Lichtsteintera, który również celebrował bramkę układając ręce w ten sposób, karą 5 tys. franków.

Już w środę Chorwaci zagrają o wejście do finału mistrzostw świata. Najbliższym rywalem zawodników Zlatko Dalicia będzie reprezentacja Anglii.

Najnowsze informacje