Cristiano Ronaldo i Juventus, Neymar i Real Madryt?

Były pojedynki Cristiano Ronaldo - Lionel Messi, a teraz z Argentyńczykiem będzie walczył jego niedawny kolega z Barcelony? "Marca" twierdzi, że Real Madryt zrobi wszystko, by pozyskać Neymara. "Opcja Neymar została reaktywowana".

Rok temu szejkowie stojący za klubem z Paryża wyłożyli 222 mln euro, by wykupić Neymara z Barcelony. Dlaczego teraz mieliby go sprzedawać do Realu? Brazylijczyk został przecież sprowadzony po to, by poprowadzić PSG do wygrania Ligi Mistrzów. W pierwszym sezonie mu się nie udało, ale nie słychać, bo ktokolwiek uważał, że 26-latek zawiódł.

- Trzeba jasno powiedzieć, że w Paryżu jest tylko jedna gwiazda. Tam jest Neymar i dopiero potem jest reszta. Tam się chodzi na Neymara. Chłopak nie grał trzy miesiące przez kontuzję, a statystyki nie kłamią - został wybrany najlepszym piłkarzem Ligue 1, mimo że stracił jedną trzecią sezonu. Na pewno nie odejdzie, bo będzie chciał udowodnić, że jest w stanie zdobyć dla Paryża to, po co przyszedł, czyli Champions Leaguemówił w maju w rozmowie ze Sport.pl Tadeusz Fogiel, menedżer działający na francuskim rynku.

Już wtedy media pisały, że Real chciałby wzmocnić się Neymarem i że podobno jest w stanie zaoferować za niego 260 mln euro. Teraz mówi się o 310 milionach. A możliwe, że propozycja dla paryżan będzie jeszcze lepsza, bo – jak twierdzi „Marca” – od dawna marzący o Neymarze Florentino Perez teraz ma już obsesję kupienia Brazylijczyka.

W sumie nic dziwnego. Neymar wygląda na jedynego człowieka, który medialnie byłby w stanie wypełnić pustkę po – ponoć już przesądzonym – odejściu Ronaldo do Juventusu. Portugalczyk ma się stać twarzą Ferrari i zarabiać jeszcze większe pieniądze niż w Madrycie, a Włosi mają zapłacić za 33-latka 100 mln euro. „Opcja Neymar została reaktywowana. A tak naprawdę Perez nigdy nie przestał o nim myśleć. Jedyny problem to przekonanie PSG do transferu” – pisze „Marca”.

Lubisz ciekawostki sportowe i niebanalne teksty. Wypróbuj nasz nowy newsletter. Zapraszamy, Łukasz Godlewski i Janusz Sadłowski

Cristiano Ronaldo dzwonił, żeby zapytać jak jest w Serie A. Juventus czeka na potwierdzenie

Najnowsze informacje