Mundial 2018. Brazylia - Belgia. Neymar znów symuluje. VAR? Sędzia nawet nie podszedł do monitora

Czy Neymar powinien dostać żółtą kartkę za próbę wymuszenia rzutu karnego w meczu Brazylia - Belgia w ćwierćfinale mistrzostwa świata? Sędzia, po konsultacji z arbitrem VAR, nie odgwizdał przewinienia, ani nie ukarał Brazylijczyka.

Jak wyliczył szwajcarski RTS Sport, Neymar przeleżał 14 minut w czterech pierwszych meczach na mundialu. Brazylijczyk jest najczęściej faulowanym piłkarzem na mundialu, ale i sam wiele dodaje przy kontakcie z rywalem. Jego "symulki" stały się obiektem drwin, turlającego się Neymara sparodiowano nawet w reklamie.

W meczu ćwierćfinałowym z Belgią Neymar próbował też wymuszać faule, też "symulował". Najbardziej ewidentnie w 52. minucie, gdy padł w polu karnym. Powtórki ewidentnie pokazały, że faulu nie było.

Sędzia główny Milorad Mazić skonsultował się drogą radiową z arbitrem VAR, faulu nie odgwizdał. Ale też nie wiadomo, dlaczego nie ukarał Neymara za próbę wymuszenia rzutu karnego. Gdyby Neymar dostał żółtą kartkę, wykluczyłoby go to z ewentualnego spotkania półfinałowego.

Krytyka gry Neymara po tym występku była jak najbardziej uzasadniona. "Neymar powinien wykorzystać swój talent do gry, a nie do wymuszenia kolejnego rzutu karnego" - napisał Miguel Delaney, dziennikarz "The Independent".

I takich komentarzy było więcej. Serwis Sports Bible stwierdził wręcz, że "Brazylia zasługuje na to, by odpaść właśnie ze względu na "symulki" Neymara"

Jeśli lubisz czytać Sport.pl, wypróbuj nasz nowy newsletter >>>