Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018. Nicolas Otamendi po raz kolejny nie wytrzymał. Chamskie zachowanie Argentyńczyka

Nicolas Otamendi po raz kolejny nie wytrzymał i w końcówce meczu z Francją pokazał się z najgorszej strony. Argentyńczyk powinien się cieszyć się, że otrzymał za swoje zachowanie czerwonej kartki.

Mowa o sytuacji z końcówki meczu Francja - Argentyna. W doliczonym czasie bramkę dla "Albiceleste" zdobył Sergio Aguero i zawodnicy Jorge Sampaolego mieli jeszcze kilka minut, aby strzelić gola dającego remis.

Na minutę przed końcem meczu Gabriel Mercado faulował Paula Pogbę, a sędzia podyktował rzut wolny. Nicolas Otamendi nie wytrzymał ciśnienia i wyładował swoją frustrację na francuskim pomocniku.

Piłkarz Manchesteru City kopnął z całej siły w piłkę, która trafiła leżącego na boisku Pogbę. Sędzia zadecydował, że ukarze argentyńskiego defensora za jego chamskie zachowanie żółtą kartką.

Wcześniej w trakcie meczu 30-latek oblał wodą opatrywanego przez lekarzy reprezentacji Francji Oliviera Giroud.

To nie pierwszy raz, kiedy Otamendi zachował się w ten sposób na mundialu. W meczu 2. kolejki fazy grupowej przeciwko Chorwacji sfrustrowany poczynaniami swoich kolegów kopnął piłkę w leżącego Ivana Rakiticia.

Argentyna przegrała z Francją 3:4 i odpadła z mistrzostw świata.