STUDIO MUNDIAL W SPORT.PL. W Polu K #19. MŚ wracają z fazą pucharową, która zaczyna się od mocnego uderzenia

Po jednym dniu przerwy wracają piłkarskie mistrzostwa świata. W sobotę rozpoczyna się faza pucharowa turnieju i trzeba przyznać, że już na jej starcie dostajemy to, co na mundialu najlepsze.

"Sobota, 30 czerwca. Godzina 16, Francja - Argentyna, godzina 20, Urugwaj - Portugalia. Jeden z najlepiej wymyślonych dni w historii futbolu. A może i ludzkości" - napisał na Twitterze Paweł Wilkowicz.

Z jego słowami trudno polemizować. Faza pucharowa rosyjskiego mundialu zaczyna się z przytupem i już na starcie oferuje nam to, co najlepsze. Mecze w Kazaniu i Soczi będą starciami jednych z najsilniejszych zespołów turnieju. Będą to też jednak spotkania zespołów z problemami, reprezentacji, które na razie nie przekonują.

Przeciętny Messi bez wsparcia

Argentyna o awans do 1/8 finału drżała do 86. minuty ostatniego meczu fazy grupowej. Dopiero dośrodkowanie Gabriela Mercado i precyzyjne uderzenie środkowego obrońcy - Marcos Rojo - dało Lionelowi Messiemu i spółce wygraną z Nigerią. Wygraną, która wcale nie musiała promować Argentyńczyków. Drużyna Jorge Sampaolego awans zawdzięczała też wygranej Chorwacji z Islandią.

Argentyna w grupie rozczarowała, podsumowaniem jej mizernej gry był blamaż w starciu z Chorwacją (0:3). Drużyna z jednym z największych, o ile nie największym, potencjałów ofensywnych w całej stawce, ma problemy z kreowaniem i wykorzystywaniem sytuacji. Nawet Messi, który odblokował się w meczu z Nigerią, ma swoje za uszami. Gdyby gwiazdor Barcelony wykorzystał rzut karny w spotkaniu z Islandią, droga Argentyńczyków do 1/8 finału byłaby nieporównywalnie spokojniejsza.

Ale do tej pory rozczarowywał nie tylko Messi. Jeszcze większy zawód sprawiają ci, którzy na tym turnieju mieli mu pomagać. Źle wyglądają m.in. Sergio Aguero, Gonzalo Higuain, a w szczególności Angel Di Maria. Marginalną rolę na razie na tych mistrzostwach odgrywa Paulo Dybala.

W Polu KW Polu K Sport.pl

W Polu KW Polu K Sport.pl

Nudna Francja

Chociaż Francuzi do fazy pucharowej awansowali w zdecydowanie spokojniejszych okolicznościach, to ich za grę również trudno chwalić. Zespół Didiera Deschampsa nie porwał w meczach z Australią (2:1) oraz Peru (1:0), a ich ostatnie spotkanie z Danią (0:0), należało do najsłabszych w fazie grupowej.

Podobnie jak w reprezentacji Argentyny, tak samo we Francji, nie zachwycają największe gwiazdy. Po jednej bramce zdobyli Antoine Griezmann i Kylian Mbappe. Ousmane Dembele, który mecz z Australią zaczął w podstawowym składzie, spotkanie z Peru zaczął na ławce rezerwowych kosztem Oliviera Giroud.

W Polu KW Polu K Sport.pl

W Polu KW Polu K Sport.pl

W Polu KW Polu K Sport.pl

Wielki Ronaldo, średnia Portugalia

Niewiele lepiej w fazie grupowej wyglądali też Portugalczycy i Urugwajczycy, którzy wieczorem zmierzą się ze sobą w Soczi. O ile ci pierwsi zachwycili w porywającym meczu otwarcia z Hiszpanią (3:3), o tyle później nie porwali w spotkaniach z Marokiem (1:0) i Iranem (1:1).

Drużyna Fernando Santosa na wiele pochwał nie zasługuje, ale tego samego powiedzieć nie można o Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Realu rozgrywa na razie wielki turniej i praktycznie w pojedynkę ciągnie swoją reprezentację.

33-latek strzelił na rosyjskim mundialu cztery gole i do spółki z Romelu Lukaku zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców. Do Harry'ego Kane'a traci raptem jedną bramkę.

W Polu KW Polu K Sport.pl

Rozkręcający się Urugwaj

Wiele ciepłych słów po fazie grupowej nie można było powiedzieć też o Urugwaju. Chociaż drużyna Oscara Tabareza wygrała wszystkie spotkania, to w rywalizacji z Egiptem (1:0) i Arabią Saudyjską (1:0) nikogo nie zachwyciła. Zalążek swojej mocy Urugwajczycy pokazali dopiero w spotkaniu z Rosją, którą zdmuchnęli, wygrywając 3:0.

Aktywni, ale na razie niespecjalnie skuteczni są Edinson Cavani i Luis Suarez. Napastnicy PSG i Barcelony oddali łącznie 24 strzały (osiem celnych), ale wspólnie zdobyli tylko trzy bramki - Cavani jedną, Suarez dwie.

W Polu KW Polu K Sport.pl

W Polu KW Polu K Sport.pl

Co mówi historia?

Portugalia z Urugwajem zmierzy się dopiero po raz trzeci w historii. Po raz ostatni obie reprezentacje spotkały się w lipcu 1972 roku, kiedy padł remis 1:1. Pierwszy ich mecz zakończył się wygraną Europejczyków.

W Polu KW Polu K Sport.pl

Znacznie częściej spotykali się Francuzi i Argentyńczycy. Obie reprezentacje rozegrały do tej pory 11 meczów. Sześć razy górą była Argentyna, dwa razy wygrała Francja, trzykrotnie padał remis. Po raz ostatni oba zespoły spotkały się w lutym 2009 roku, kiedy 2:0 zwyciężył zespół z Ameryki Południowej.

W Polu KW Polu K Sport.pl

Więcej o: