Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018. Japonia - Polska. Rafał Kurzawa najlepszym piłkarzem w meczu z Japonią. A może i podczas całych MŚ?

Na mundialu zadebiutował w meczu o honor. Zaliczył asystę i był najlepszym polskim piłkarzem w spotkaniu z Japonią. A może i najlepszym podczas całych MŚ? Konkurencja niewielka, a występ konkretny.

Niesprawdzony respirator

Robert Lewandowski po meczu z Kolumbią przypomniał, że żyje dzięki podaniom kolegów. Adam Nawałka wprowadził więc na boisko piłkarza-respirator. Rafał Kurzawa w minionym sezonie Ekstraklasy zaliczył 16 asyst i można powiedzieć, że on akurat żyje z podawania partnerom. Współpraca między nim, a „Lewym” powinna więc przebiegać wzorowo.

Mimo to, Kurzawa dla kibiców był wielką niewiadomą. Polskiej ligi do mundialu porównać nie ma sensu, a piłkarz Górnika nie zagrał w poprzedzających mistrzostwa sparingach z Chile i Litwą. Pokazać mógł się tylko w marcu przeciwko Nigerii. Swoim występem na pewno Nawałki nie zawiódł. Kolejnych poważnych szans już nie otrzymał – zagrał tylko sześć minut z Koreą i siedem z Meksykiem.

Rok to w futbolu wieczność

Równo rok temu przygotowywał się z Górnikiem Zabrze do sezonu Ekstraklasy. 28 czerwca 2017 roku pojawił się w 70. minucie w meczu z czeskim zespołem - FK Fotbal Trzyniec. Górnik przegrał 0:2. Po roku przeciwko Japonii zagrał swój czwarty mecz w reprezentacji. Walczył o honor i zwiększenie zainteresowania jego osobą klubów z zagranicy.

Największą obawą towarzyszącą wystawianiu Kurzawy w meczach kadry były jego kiepskie możliwości motoryczne. Powtarzano, że jest zbyt wolny. W meczu z Japonią, na tle swoich partnerów, wyglądał jednak przyzwoicie. Stać go było na przeprowadzenie akcji w ofensywie i po niepowodzeniu na powrót do obrony. To normalne? W reprezentacji Polski to już coś.

Kurzawa był widoczny. Potrafił wymienić kilka podań z Lewandowskim i wypracować mu dogodną sytuację do strzału na bramkę. Rozprowadził dwie najlepsze akcje naszego zespołu. W pierwszej połowie dostrzegł z prawej strony Bereszyńskiego, który później dobrze wrzucił piłkę na głowę Grosickiego – Polsce zabrakło kilku centymetrów, bo Kawashima wybił piłkę z linii bramkowej. Podobnie było w drugiej połowie, gdy zainicjował akcję, w której japoński bramkarz uprzedził Piotra Zielińskiego.

Kurzawa też uprzedził Zielińskiego

Po godzinie gry Polacy ustawili piłkę trzydzieści metrów od bramki Japończyków. Przy futbolówce ustawili się Zieliński i Kurzawa. Dośrodkował piłkarz Górnika. Zrobił to perfekcyjnie. Skorzystał z tego Jan Bednarek, który bez przyjęcia uderzył z piątego metra i strzelił gola na 1-0. Polacy po raz pierwszy na mundialu w Rosji wyszli na prowadzenie.

Piotr Zieliński irytował kibiców w poprzednich spotkaniach. Słabą dyspozycję tłumaczono tym, że nadal nie znaleziono mu na boisku pozycji, która pozwoliłaby uwolnić jego potencjał. Kurzawa podważył tę teorię. Udowodnił, że pozycja, do której go przypisano nie jest tak istotna. Był bowiem wszędzie. Najczęściej blisko lewej linii bocznej, ale niejednokrotnie schodził do środka i stamtąd decydował o przebiegu akcji Polaków.

Kurzawa podawał rzadziej niż Zieliński, ale podejmował większe ryzyko. Zagrał dwie kluczowe piłki, wygrał aż siedem pojedynków z rywalami (Zieliński trzy) i zaliczył dwa odbiory (Zieliński żadnego).

Zamiast wymówek, będzie szukał nowego klubu

Odchodząc od statystyk – Kurzawa zagrał „na luzie”. Stawka tego meczu była nieporównywalnie mniejsza od dwóch poprzednich, ale to nadal był mecz MŚ. Po Kurzawie nie było widać tremy. 

Wiadomo, że po mundialu podpisze kontrakt z nowym klubem i wyjedzie za granicę. Meczem z Japonią sprawił, że wzrośnie liczba ofert jego kupna. Poza tym Kurzawa zapadnie w pamięci polskich kibiców w podobny sposób jak Bartosz Bosacki. Co najważniejsze, po ostatnim gwizdku sędziego nie musi szukać żądnych wymówek. Może w pełni poświęcić się szukaniu jak najlepszego klubu. 

 Jak zagrała Polska z Japonią [OCENY]

Jeżeli lubisz czytać o sporcie, to na pewno zechcesz wypróbować nasz nowy newsletter

Jak zasady Fair play decydują o wyjściu z grupy

Tak będzie wyglądała faza pucharowa [DRABINKA]