Mistrzostwa świata 2018. Zapominalski Góralski i cofający autokar. Reprezentacja Polski ruszyła do Wołgogradu

Reprezentacja Polski w środę przed południem wyjechała z Soczi i ruszyła w drogę do Wołgogradu, gdzie w czwartek meczem z Japonią pożegna się z mundialem.

Jako pierwszy Łukasz Fabiański, potem długo, długo nikt, Piotr Zieliński, reszta piłkarzy i jako ostatni Adam Nawałka. A w zasadzie to przedostatni, bo z autokaru w pośpiechu do hotelu - mijając w drzwiach selekcjonera - wrócił się jeszcze po coś Jacek Góralski.

A wszystko już bez dużego zainteresowania mediów i jakby z bardziej rozleniwionymi policjantami oraz funkcjonariuszami OMON, którzy nie przeganiali z każdego krawężnika.

W środę przed południem kadrowicze wsiedli w autokar i ruszyli na lotnisko w Soczi. Podróż zaczęła się od drobnej przygody, bo zaraz po przekroczeniu hotelowej bramy kierowca najpierw się zatrzymał, a po chwili minimalnie cofnął. A cofanie dla Nawałki, jak wiadomo, to najgorszy omen.

W Wołgogradzie piłkarze zamieszkają w hotelu Hilton. W środę wczesnym wieczorem (godz. 18.30) odbędą oficjalny trening. Początek meczu z Japonią w czwartek o 16.

Lubisz ciekawostki sportowe i niebanalne teksty? Wypróbuj nasz nowy newsletter!

Mundial. Terminarz mistrzostw świata

Drabinka finałowa i terminarz

Wytypuj wyniki Mundialu!

Więcej o: