Mistrzostwa świata 2018. Nigeria - Argentyna 1:2. Nigerii należał się rzut karny? "Nie można karać zawodnika za to, że ma ręce"

Argentyna po emocjonującym meczu pokonała Nigerię 2:1 w ostatniej kolejce fazy grupowej mistrzostw świata i rzutem na taśmę wywalczyła awans do 1/8 finału. Kontrowersje mogła wzbudzić decyzja arbitra Cuneyta Cakira, ale jak wyjaśnił były polski arbiter międzynarodowy Rafał Rostkowski, turecki sędzia błędu nie popełnił.

Przy stanie 1:1 w 77. minucie spotkania Marcos Rojo, wybijając w swoim polu karnym piłkę głowa, trafił futbolówką we własną rękę. Po analizie VAR Cuneyt Cakir ku wzburzeniu Nigeryjczyków nie podyktował jednak jedenastki.

"Nie można karać zawodnika za to, że ma ręce"

- Mieliśmy w dzisiejszych meczach dwie sytuacje z dotknięciem piłki ręką. W spotkaniu Islandii z Chorwacją piłka trafiła w rękę Dejana Lovrena, ale zawodnik celowo ułożył ją nienaturalnie, zrobił nawet ruch ręką w kierunku piłki, żeby ją zatrzymać, więc sędzia Mateu Lahoz słusznie podyktował rzut karny – tłumaczy w rozmowie z serwisem Sport.pl były polski arbiter międzynarodowy i ekspert TVP Rafał Rostkowski.

- W przypadku Rojo sytuacja miała miejsce w wyskoku. Zgadza się, że ręce były odchylone, ale to była absolutnie naturalna sytuacja, bo przecież nie skacze się na baczność. Nie można karać zawodnika za to, że ma ręce. Poza tym piłka trafiła w rękę po odbiciu się od głowy obrońcy, czyli nawet nie mógł on uniknąć dotknięcia piłki ręką. Interpretacja arbitra Cuneyta Cakira była wzorowa - wyjaśnia.

Z oceną Rostkowskiego zgadza się wieloletni arbiter Premier League i FIFA Mark Halsey, który sędziemu meczu Nigeria - Argentyna wystawił najwyższą możliwą notę w dziesięciopunktowej skali.

W Polsce błędna interpretacja

Rostkowski podkreślił także, że tego typu zdarzenia mogą wydawać się kontrowersyjne dla wielu polskich kibiców, dziennikarzy, a nawet piłkarzy, ponieważ w ostatnich paru latach w Polsce były rozpowszechniane prywatne interpretacje przepisów wymyślane przez szefa Kolegium Sędziów Zbigniewa Przesmyckiego i bezkrytycznie przyjmowane przez PZPN.

- W Polsce sędziowie, podwładni Przesmyckiego, dyktowali rzuty karne w podobnych sytuacjach, ale mundial rozgrywany jest według przepisów IFAB i interpretacji FIFA, a nie zasad Przesmyckiego i PZPN – przypomina ekspert TVP, który w Ekstraklasie sędziował w latach 1991-2017, a mecze międzynarodowe prowadził w latach 1997-2017. - Decyzja Cakira to kolejne zaprzeczenie polskich interpretacji.

Messi gra dalej

Argentyna ostatecznie pokonała Nigerię 2:1 i dzięki zajęciu 2. miejsca w grupie D zagra w 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata. O ćwierćfinał Albicelestes powalczą z Francją, zwycięzcą grupy C.

Jeżeli lubisz czytać o sporcie, to na pewno zechcesz wypróbować nasz nowy newsletter