Mistrzostwa świata 2018. Nigeria - Argentyna. Messi i Argentyna w 1/8 finału!

Argentyna po emocjonującym meczu pokonała Nigerię 2:1 w ostatniej kolejce fazy grupowej mistrzostw świata i rzutem na taśmę wywalczyła awans do 1/8 finału.

Argentyna z Nigerią grała nie tylko o awans do 1/8 finału, ale i posadę selekcjonera Jorge Sampaolego. Po remisie z debiutantem na mundialu Islandią i wysokiej porażce z Chorwacją przyszłość szkoleniowca, którego kontrakt z federacją obowiązuje do 2022 roku, stanęła pod znakiem zapytania. Argentyńskie media donosiły, że po blamażu w starciu z Chorwatami atmosfera w zespole była na tyle napięta, że piłkarze mieli odmówić gry pod wodzą obecnego szkoleniowca w meczu z Nigerią. Na niedzielnej konferencji prasowej Javier Mascherano wszystkiemu jednak zaprzeczył i podkreślił, że grupa wraz z trenerem pozostaje zjednoczona i da z siebie wszystko, by wspólnymi siłami wywalczyć wyjście z grupy.

Z sercem i jakością

I trzeba przyznać, że zaangażowania Albicelestes nie można było we wtorkowym meczu odmówić. Świetnie było widać to na przykładzie Javiera Mascherano. Ten, który kilka dni wcześniej przy trzecim golu dla Chorwatów pokazał całkowitą obojętność, stojąc zrezygnowany we własnym polu karnym i nie ruszając do stojących przed bramką rywali, przeciwko Nigerii pracował za dwóch. Nawet po głupiej stracie w pierwszych minutach, po których Super Orły wyprowadziły szybki kontratak, pomocnik wrócił się i świetnym wślizgiem naprawił swój błąd.

Ta waleczność popłaciła już w 14. minucie. Dalekim kilkudziesięciometrowym podaniem za linię obrony Lionela Messiego obsłużył Ever Banega, a gwiazdor Barcelony po idealnym przyjęciu piłki kolanem w pełnym biegu posłał z ostrego kąta futbolówkę obok bezradnego Francisa Uzoho.

Gol ewidentnie uskrzydlił Messiego, który kilka minut później mógł mieć na swoim koncie również asystę, ale po dobrym prostopadłym podaniu na wolne pole Gonzalo Higuain uderzył prosto w Uzoho. Tempa piłkarzowi Barcelony dotrzymywał Banega. W 31. minucie gracz Sevilli ponownie zagrał świetną długą piłkę, tym razem do urywającego się dwóm stoperom Angela Di Marii. Skrzydłowy akcji nie zdołał zakończyć strzałem, bo tuz przed polem karnym sfaulował go Leon Balogun. To była idealna okazja dla Messiego, ale piłka po jego uderzeniu z rzutu wolnego trafiła w słupek.

Błąd Mascherano

Na przerwę Argentyna schodziła z prowadzeniem 1:0. Po zmianie stron remis długo się jednak nie utrzymał. W 50. minucie podczas rozegrania rzutu rożnego Javier Mascherano niepotrzebnie przytrzymywał i powalił w polu karnym Baloguna, a sędziujący Cekir Cekir nie miał innego wyjścia, niż wskazać na jedenasty metr. Victor Moses bardzo pewnie wykonał karnego, pokonując debiutującego w kadrze Franco Armaniego.

Po tym golu plan gry Argentyńczyków zupełnie się posypał. Nigeria znowu mogła się cofnąć i skupić się na rozbijaniu ataków Albicelestes, co robiła bardzo skutecznie. Piłkarze Sampaolego nie radzili sobie w ataku pozycyjnym i większość ich akcji zatrzymywała się na trzydziestym metrze od bramki Uzoho. Kwadrans przed końcem zasiadający na trybunach Diego Maradona miał kolejny powód, by złapać się za głowę. We własnej szesnastce Marcos Rojo wybijał piłkę tak niefortunnie, że trafił nią we własną rękę. Cekir po analizie VAR nie podyktował jednak kolejnej jedenastki.

Rojo zagrywa piłkę rękąRojo zagrywa piłkę ręką screen sport.tvp.pl

Rzutem na taśmę do 1/8 finału

Argentyna długo się męczyła i wydawało się, że tylko cud utrzyma ją na mistrzostwach w Rosji. W 86. minucie cud się wydarzył. Z prawego skrzydła dośrodkował na dziesiąty metr Gabriel Mercado, a Marcos Rojo strzałem z powietrza dał ekipie z Ameryki Południowej gola nie tylko na wagę trzech punktów, ale i awansu do 1/8 finału.

W drugim meczu grupy D Islandia przegrała z Chorwacją 1:2. Chorwaci wygrali grupę i zmierzą się w następnej rundzie z Danią. Argentyna o ćwierćfinał mistrzostw świata powalczy z Francją.