Mundial 2018. Brazylia - Kostaryka. Polowanie na nogi Neymara i jego teatralny upadek w polu karnym

Z meczu Brazylii z Kostaryką kibice zapamiętają dwie rzeczy: dziurawe getry Neymara po faulach Kostarykańczyków i jego próbę wymuszenia rzutu karnego. Złośliwi oskarżają Brazylijczyka, że sam nacina sobie getry

Już od pierwszych minut meczu Brazylia dominowała na boisku i wydawało się, że kwestią minut jest, gdy uda im się pokonać Keylora Navasa. Jednak z każdym upływającym kwadransem, w którym nie udawało im się zdobyć bramki, ich frustracja rosła, a przeciwnicy czuli się coraz pewniej. 

W pierwszej połowie drużyny oddały aż 10 strzałów, ale tylko jeden z nich był celny. Dużym problemem Brazylijczyków była nieskuteczność Neymara. Gwiazdor PSG nie tylko nie uderzał na bramkę rywali, ale też bardzo często cofał się po piłkę aż do linii środkowej boiska i próbował efektownych, ale nie dających przewagi drużynie dryblingów. 

Kostarykańczycy mieli na ten mecz prosty plan  - powstrzymać Neymara. Od samego początku spotkania nie przebierali w środkach i bardzo ostro atakowali brazylijskiego napastnika. Na jednym z ujęć wczorajszego meczu, można było zobaczyć jak wyglądają getry Neymara, po serii faulów graczy Kostaryki. Złośliwi oskarżają Neymara o to, że specjalnie nacina sobie getry, tak by te efektownie rwały się przy każdym kontakcie z przeciwnikiem. Sytuacja nie jest jasna, jednak nie ulega wątpliwości, że Neymar jest najczęściej faulowanym zawodnikiem na rosyjskim mundialu, a w meczu ze Szwajcarią, Neymar został drugim najczęściej faulowanym zawodnikiem w historii mistrzostw świata. Helweci zatrzymywali go faulem aż dziewięciokrotnie.

- Chciałbym wiedzieć, dlaczego getry Neymara zawsze mają dziury. Poszukuje odpowiedzi na to pytanie - ironizował jeden z internautów.

Mniej więcej piętnaście minut przed końcem meczu, Neymar próbował przyjąć piłkę w polu karnym, po czym teatralnie wywrócił się, gdy tylko poczuł na sobie rękę obrońcy Kostaryki. W pierwszej chwili sędzia Björn Kuipers podyktował rzut karny, jednak po konsultacji z wozem VAR postanowił raz jeszcze obejrzeć sytuacje na powtórce wideo. Tam przekonała go do zmiany decyzji i rzut karny został anulowany. Co ciekawe Neymar nie został ukarany przez sędziego żółtą kartką za symulowanie faulu, co w tej sytuacji wydawało się bardzo wskazane. 

W doliczonym czasie meczu bramkę, po zespołowej akcji zdobył Philippe Coutinho, a wynik spotkania ustalił Neymar, który wykorzystał doskonałe podanie Douglasa Costy. 

Zobacz wideo