Sport.pl

Mundial 2018. Brazylia - Kostaryka. "Canarinhos" wygrywa w dramacie

W pierwszym piątkowym meczu reprezentacja Brazylii wygrała z Kostaryką 2:0. Bramki strzelili w doliczonym czasie gry Philippe Coutinho oraz Neymar, który po końcowym gwizdku rozpłakał się.

Brazylia dominowała, a Kostaryka odgryzała się

Od początku spotkania strona dominującą byli Brazylijczycy. Nie może to dziwić, ze względu na niewątpliwie dużo większe umiejętności. Długo jednak nie mogli 'Canarinhos' przełożyć swojej dominacji na wynik. Co więcej pierwszą dobrą okazję do objęcia prowadzenia mieli 'Los Ticos'. Po około kwadransie gry do akcji ofensywnej Kostaryki podłączył się Gamboa, który dobrze dostrzegł w okolicy 11-go metra Celso Borgesa. Piłkarz Deportivo minimalnie jednak uderzył obok bramki. W 26 minucie Gabrielowi Jesusowi udało się umieścić piłkę do bramki Kostaryki, jednak zawodnik Manchesteru City w momencie podania od Marcelo, znajdował się na pozycji spalonej, co dostrzegł asystent sędziego

Nam strzelać (celnie) nie kazano

W całej pierwszej połowie zawodnicy obydwu zespołów oddali łącznie 10 strzałów. Problemem dla kibiców, którzy zdecydowali się obejrzeć to spotkanie był fakt, że zaledwie jeden z nich był celny. Dopiero pod koniec pierwszej połowy Marcelo zdecydował się spróbować zaatakować bramkę rywali, a jego płaski strzał zza pola karnego został obroniony przez jego klubowego rywala, Keylora Navasa.

Brazylia musiała, rywale mogli

Początek drugiej połowy zaczął się od hurra ataków 'Canarinhos', po których Brazylijczycy powinni objąć prowadzenie. Skutecznie na bramkę Kostaryki uderzał Philippe Coutinho. Ze wrzutkami zawodnika FC Barcelony 'Los Ticos' mieli bardzo dużo problemów. Po jednej z nich Acosta był bliski pokonania Keylora Navasa, ale golkiper Realu Madryt wykazał się dużym refleksem. Bardzo dobrą okazję miał również Neymar, który otrzymał bardzo dobre podanie od Paulinho. Strzał napastnika PSG został jednak obroniony przez Navasa.

Nieskuteczny Neymar

Problemem Brazylii była m.in. wysoka nieskuteczność Neymara. Najpierw w 56. minucie, tak jak już wspomnieliśmy, nie wykorzystał bardzo dogodnej sytuacji z Navasem. Później mistrz Francji znalazł się w okolicach 12 metra i próbował wewnętrzną częścią stopy uderzyć technicznie w samo okienko, aby nie dać szans na obronę rywalowi. Gdyby może zdecydował się na prostszy strzał, to może więcej miałaby z tego Brazylia, a tak piłka ponownie minęła lewy słupek kostarykańskiej bramki

VAR anuluje karnego

Na ok. kwadrans przed końcem meczu sędzia podyktował rzut karny dla Brazylii. Gonzalez lekko przytrzymał Neymara w polu karnym. Piłkarz PSG bardzo dużo jednak dodał od siebie i wydaje się, że mógłby kontynuować grę, mimo ruchu ze strony rywala.

Holenderski arbiter po sprawdzeniu sytuacji na wideopowtórce zdecydował się anulować rzut karny dla Brazylii

Błysk Coutinho i dobicie Neymara

W doliczonym czasie gry komplet punktów dla "Canarinhos" uratował Philippe Coutinho. Gabriel Jesus bardzo ładnie wystawił piłkę do nabiegającego Coutinho na 5 metr i zawodnik FC Barcelony nie dał najmniejszych szans Navasowi, czym dał bramkę dla Brazylii.

Wynik ostatecznie ustalił Neymar, który dostał bardzo dobre podanie z prawej strony od Douglasa Costy, które wyminęło Navasa, a zawodnikowi PSG pozostało jedynie umieścić futbolówkę w pustej bramce. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie, a Neymar rozpłakał się ze szczęścia, że mimo wielkich problemów, udało się "Canarinhos" wygrać spotkanie.

Brazylia 2:0 Kostaryka

90+1' Philippe Coutinho

90+7' Neymar

Brazylia: Alisson – Fagner, Thiago Silva (C), Miranda, Marcelo – Casemiro, Paulinho (68. Firmino) – Willian (46. Costa), Coutinho, Neymar – Jesus.

Kostaryka: Navas - Gamboa (76' F. Calvo), G. González, J. Acosta, Ó. Duarte, Oviedo - Venegas, Guzmán (83' Tejeda), C. Borges, B. Ruiz (C) - Urena (54' Bolanos).

Żółte kartki: Neymar, Coutinho - Acosta

Sędzia: Bjorn Kuipers (Holandia)

Więcej o:

Najnowsze informacje

Komentarze (25)
Mundial 2018. Brazylia - Kostaryka. Kolejny remis "Canarinhos"
Zaloguj się
  • piotrus.zibi

    Oceniono 12 razy 4

    Płakał bo lans jest najważniejszy, rozumiem gdyby to był mecz o mistrzostwo ale z Kostaryką..... litości.... Neymar jest po prostu marnym celebrytą... nie mówiąc o tym, że kompletnie nic w tym meczu nie pokazał

  • antybandzior

    Oceniono 10 razy 4

    żal jak drukują tym kanarkom, gdzie kartki dla tych zwykłych bandziorków, symulantów i płaczków? Mam nadzieję, że Serbowie ich zniszczą...

  • ania_dark

    Oceniono 7 razy 3

    Aktorstwo Neymara na miarę oskara :)

  • spinaker99

    Oceniono 5 razy 3

    Brazylia cieńka jak nie wiem co,z grupy wyjdą potem koniec!

  • kamila3345

    Oceniono 5 razy 3

    Wymęczyli to ale niesmak pozostaje, Marcelo - uderzenie rywala (bez kary), Neymar - symulka karnego (bez kary). No ale mundial bez Brazylii to już nie taka oglądalność...

  • tacx

    Oceniono 2 razy 2

    Powinien dziś wylecieć z boiska z czerwienią na koncie. Perfidny symulant i oszust. Piłkarz cienki jak d..pa węża. Nadaje się na bohatera Playstation i dlatego tyle kosztuje. Maradona wciągałby go nosem w swoim prime. oczy bola jak się patrzy na tego chłopca w krótkich majtkach i śliniaczku. Niepojęte ze takie łajzy zostają tak drogimi piłkarzami. Niech wpadna na Niemców to się zapłaczą po meczu na ciut dłuzej.

  • race444

    Oceniono 6 razy 2

    Te mistrzostwa to kompletne debilstwo. Stare byki a zachowuja sie jak dzieci, np: Neymar beczy bo co fryzura mu rozburdala. Show, Show i nic wiecej ja po meczu Polakow przestalem sie tym badziewiem interesowac.

  • j-ugo

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie obudźcie się. Na mistrzostwach nie ma słabych drużyn. Zawodnicy grają w najlepszych klubach. W XX wieku liczyły się drużyny z Europy i Ameryki Południowej. Teraz jest inaczej.
    Senegal to zawodnicy klubów europejskich i jeden gra w Tunezji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX