Sport.pl

Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018. Hannes Halldorsson, bohater Islandczyków: Wiedziałem, że nie stoję naprzeciw Cristiano Ronaldo

- Wiedziałem, że nie stoję naprzeciw Cristiano Ronaldo, który pokazał, że jest najlepszym piłkarzem na świecie - powiedział Hannes Halldorsson, bramkarz reprezentacji Islandii, który w meczu z Argentyną obronił rzut karny wykonywany przez Leo Messiego.

Islandia zremisowała z Argentyną w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata (1:1). Bohaterem meczu został Hannes Halldorsson. 34-letni bramkarz obronił rzut karny Leo Messiego, a w końcówce meczu w świetnym stylu odbił wstrzeloną w pole bramkowe piłkę. Islandia oszalała, a kibice już apelują o pomnik dla Halldorssona.

- Byłem bardzo pewny siebie - przyznał po meczu piłkarz Randers FC. Jak obronił rzut karny Leo Messiego? - Odrobiłem pracę domową, wiedziałem, że mogę odbić strzał Messiego. Oglądałem jego rzuty karne, wiedziałem jak się zachowuje - przyznał bohater Islandczyków.

- Jeśli mam być szczery, to uważam, że Messi nie rozegrał dobrego meczu. Wiedziałem, że nie stoję naprzeciw Cristiano Ronaldo, który pokazał w meczu z Hiszpanią, że jest najlepszy na świecie - zaznaczył Hannes Halldorsson cytowany przez "Daily Mail".

Zespół Heimira Hallgrimsson jest absolutnym debiutantem na najważniejszej imprezie w świecie piłki. Po pierwszym meczu Islandia ma jeden punkt i zajmuje trzecie miejsce w grupie D. Kolejnym rywalem reprezentacji Hallgrimssona będzie Nigeria (22.06).

Bądź na bieżąco z informacjami sportowymi. Wszystko o mundialu i nie tylko. Zapisz się do newslettera

Więcej o:

Najnowsze informacje

Komentarze (14)
Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018. Hannes Halldorsson, bohater Islandczyków wbił szpilę Messiemu
Zaloguj się
  • heliheli

    Oceniono 12 razy 8

    messi ktorys raz z rzedu udowodnil ze w najwazniejszych imprezach jest cieniasem

  • kleopatra51

    Oceniono 1 raz 1

    Chłopaczek obronił karnego i już sodówa? Szybko... Ciekawe, czy poza Islandią ktoś kiedykolwiek jeszcze o nim usłyszy

  • eurotram

    0

    Może trochę niepotrzebna spina. Pewnie chciał się dowartościować i wykorzystać swoje 5 minut,bo niestety jego kariera wygląda tak sobie: jest co prawda pierwszym bramkarzem,ale w słabym zespole ligi duńskiej, ma 34 lata,a jego klub ledwo uchronił się przed spadkiem z Superligi. Innymi słowy Halldorsson wyżej już nie wyskoczy,ale przez chwilę faktycznie pokazał się światu i to z najlepszej strony, tego mu nikt nie odbierze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX