Mundial 2018. Argentyna - Islandia. "Nie ma mowy o karnym. Dobra decyzja Marciniaka"

W trakcie sobotniego spotkania Argentyny z Islandią (do przerwy 1:1), ci pierwsi chcieli wymusić rzut karny od Szymona Marciniaka, ale ten pozostał nieugięty. - Nie ma mowy o karnym. To była dobra decyzja Szymona - powiedział w rozmowie dla Sport.pl Michał Listkiewicz, były prezes PZPN oraz szef czeskich sędziów.

Była 41. minuta spotkania, jeden z Islandczyków pada na murawę i dotyka piłki ręką. Argentyńczycy rzucają się na Marciniaka, domagając się "jedenastki", ale Polak ani nie chce o tym słyszeć, ani nie chce nawet patrzeć na VAR. I - zdaniem Michała Listkiewicza - ma rację: 

- Nie ma mowy o rzucie karnym. Islandczyk dotknął piłki ręką, ale upadając nie miał kontroli nad ułożeniem ręki. To była bardzo dobra decyzja Szymona Marciniaka. Warto dodać, że nawet nie chciał konsultować się z sędzią VAR, bo był w pełni przekonany co do swej decyzji. Chciałbym jeszcze pochwalić syna [Tomasz Listkiewicz jest arbitrem linowym], który w bardzo trudnej sytuacji zachował czujność i nie pokazał pozycji spalonej przy golu dla Islandczyków, chociaż tam decydowały centymetry. Pierwsza połowa była bardzo dobra w wykonaniu naszych arbitrów. Pomylili się tylko raz, gdy nie dopatrzyli się rzutu karnego dla Islandii - mówi w rozmowie ze Sport.pl Listkiewicz, były międzynarodowy sędzia. 

Trwa relacja z meczu Argentyny z Islandią. Znajdziecie ją TU.

Bądź na bieżąco z informacjami sportowymi. Wszystko o mundialu i nie tylko. Zapisz się do newslettera