Mistrzostwa świata 2018. Z Litwą na sto procent. "Nie będzie odstawiania nogi"

- Nie ma czegoś takiego, jak proszenie przeciwników o delikatną i subtelną grę. To jest piłka nożna, sport, rywalizacja, każdy walczy o swoje. Nie stwarzamy sztucznie żadnej atmosfery - przyznał Adam Nawałka na konferencji prasowej przed ostatnim meczem towarzyskim reprezentacji Polski, która w środę 13 czerwca wyleci do Rosji. Spotkanie z Litwą we wtorek o godz. 18:00.

We wtorek 12 czerwca reprezentacja Polski rozegra swój ostatni mecz towarzyski przed mistrzostwami świata w Rosji. Podobnie jak dwa lata temu, przed Euro we Francji, rywalem biało-czerwonych będzie Litwa. W 2016 roku tuż przed rozpoczęciem ME w starciu z Litwinami groźnej kontuzji nabawił się Kamil Grosicki. Teraz, we wtorkowej potyczce dla Adama Nawałki zdrowie zawodników będzie najważniejsze, ale odstawiania nogi nie będzie. - Nie ma czegoś takiego, jak proszenie przeciwników o delikatną i subtelną grę. To jest piłka nożna, sport, rywalizacja, każdy walczy o swoje. Nie stwarzamy sztucznie żadnej atmosfery. Wiadomo w jakim momencie gramy ten mecz, ale to będzie normalne spotkanie. Musimy być przygotowani pod względem fizycznym i taktycznym - mamy bowiem założenia, które chcemy realizować - powiedział selekcjoner Polaków na poniedziałkowej konferencji prasowej.

I dodał: W 2016 roku tuż przed wyjazdem do Francji zremisowaliśmy z Litwą 0:0. Był to dla nas bardzo wartościowy sprawdzian, dzięki któremu zobaczyliśmy czego nam brakuje, i szybko te braki naprawiliśmy. Jedyne, co wtedy zepsuło moje odczucia, to uraz Grosickiego. Mam więc nadzieję, że tym razem obędzie się bez urazów. Trzeba jednak nadmienić, że będzie to trudne spotkanie, uważamy Litwę za wymagającego przeciwnika.

- Piłka nożna jest grą kontaktową, mamy więc nadzieję, że nikt nie dozna kontuzji i nikomu nic się nie stanie. Mecz z Litwą jest bardzo ważnym sprawdzianem, potrzebnym całej drużynie i każdemu indywidualnie, mi również - dodał sam Grosicki.

- Mecz z Litwą jest meczem ważnym, tak samo jak ten z Chile, ale to wciąż mecz towarzyskie i pewien etap przygotowań do pierwszego spotkania mundialu. Dopiero wtedy przyjdzie najlepsza forma. Mam nadzieję, że wszyscy będziemy gotowi do gry, w tym ja, ale to trener zadecyduje o tym, kto znajdzie się w podstawowym składzie - powiedział na zakończenie Arkadiusz Milik.

Najnowsze informacje